Reklama

Reklama

Olimpia Grudziądz wyeliminowała Lecha Poznań w 1/16 finału Pucharu Polski

Trzy dni po odpadnięciu z Ligi Europejskiego piłkarze poznańskiego Lecha pożegnali się z Pucharem Polski. W fatalnym stylu przegrali po dogrywce z pierwszoligową Olimpią Grudziądz 1-2. I trzeba od razu zaznaczyć – awans Olimpii był jak najbardziej zasłużony!

Olimpia Grudziądz po raz pierwszy w historii awansowała do 1/8 finału Pucharu Polski.

Reklama

"Na Rumaku do Europy" - śpiewali niedawno kibice Lecha Poznań. Lech już jednak z Europą (a także z Azją) się pożegnał, a teraz stracił szansę na powrót do niej przez Puchar Polski. Poznańscy piłkarze i ich trener są na dużym zakręcie, ale to nie tylko ich wina, co też fatalnych rozwiązań kadrowych w klubie w wykonaniu jego właściciela. Do Grudziądza nie pojechał Rafał Murawski, który - jak się mówi - ma być siódmym graczem "odstrzelonym" z drużyny. Chce go kupić jeden z klubów tureckich. Lech bez Murawskiego, Rudniewa, Stilicia, Wojtkowiaka, Kriwca, Injaca czy Kikuta miałby być tym samym Lechem, co niedawno? Raczej nie.

Oparta na młodych graczach poznańska drużyna grała fatalnie. Środkowi pomocnicy tylko przerywali akcje rywali, o sposobie rozgrywania swoich ataków nie mieli większego pojęcia. Na dodatek w 15. minucie błąd na lewej stronie popełnił Hubert Wołąkiewicz, który dał się zablokować. Piłkę przejął Adrian Frańczak, dośrodkował w pole karne, a Paul Grischok posłał ją w poprzeczkę. Ponieważ obrońcy Lecha wciąż stali, Adam Cieśliński przewrotką trafił tuż przy słupku.

Po 20 minutach Olimpia przestała atakować wysoko pressingiem, Lech przejął inicjatywę, ale dobrych sytuacji wciąż nie miał. Znacznie groźniejsze były ataki gospodarzy - Piotr Ruszkul nie trafił jednak w bramkę, a strzał głową Dariusza Gawęckiego obronił Krzysztof Kotorowski. W 40. minucie bramkarz Lecha wygrał jeszcze pojedynek sam na sam z Cieślińskim, który przejął piłkę po juniorskim błędzie Manuela Arboledy. A Lech? Nie licząc groźnego dośrodkowania w bramkę Luisa Henriqueza i niecelnego uderzenia Szymona Drewniaka do pustej bramki z 40 metrów to innych okazji nie miał.

Wydawało się, że w drugiej połowie poznaniacy się sprężą i udowodnią swoją wyższość.  Nic z tego - ich ataki były chaotyczne, rzadko które kończyły się strzałami. To Olimpia mogła podwyższyć na 2-0, szanse mieli Maciej Rogalski, Ruszkul i Marcin Staniek. Dobrze bronił jednak Kotorowski, raz piłkę sprzed pustej bramki wybił Drewniak.

Lech wyrównał po ładnej akcji Gergo Lovrencicsa z Łukaszem Trałką, ale źle zachował się tez bramkarz Michał Wróbel. I gdy miało dojść do dogrywki, Kotorowski wygrał pojedynek sam na sam z Mariuszem Kryszakiem.

W dogrywce Olimpia objęła prowadzenie, po świetnej dwójkowej akcji Rogalskiego z Marcinem Woźniakiem. Po chwili ten drugi za wysoko zagrał piłkę nogą, trafił przy okazji w głowę Lovrencicsa i opuścił boisko. Lech grał w przewadze, Lech musiał strzelić, ale Lech nie miał pomysłu na wygranie meczu. Słowa bramkarza AIK Solna Ivana Turiny, kiedyś grającego w Poznaniu, że Lecha obecnego nie można porównać do tego sprzed trzech, czterech lat, są jak najbardziej na miejscu. Bo ten obecny Lech jest bardzo przeciętny i brakuje w nim klasowych piłkarzy. Jest za to wielu zwykłych ligowych wyrobników.

Andrzej Grupa

Olimpia Grudziądz - Lech Poznań 2-1 po dogr. (1-0, 1-1)

Bramki: 1-0 Cieśliński (15), 1-1 Trałka (82), 2-1 Woźniak (96).

Żółta kartka: Olimpia - Adam Cieśliński, Dariusz Gawęcki, Marcin Woźniak, Maciej Rogalski; Lech - Manuel Arboleda, Luis Henriquez, Kebba Ceesay, Mateusz Możdżeń. Czerwona kartka za drugą żółtą: Olimpia - Marcin Woźniak (101).

Sędzia: Łukasz Bednarek (Koszalin). Widzów: 4000. Awans - Olimpia Grudziądz.

Olimpia: Michał Wróbel - Jakub Cieciura, Marcin Staniek, Michał Łabędzki, Marcin Woźniak - Dariusz Kłus, Dariusz Gawęcki - Adrian Frańczak (116. Dawid Abramowicz), Piotr Ruszkul (89. Mariusz Kryszak), Paweł Grischok (70. Maciej Rogalski) - Adam Cieśliński.

Lech: Krzysztof Kotorowski - Kebba Ceesay, Hubert Wołąkiewicz (37. Manuel Arboleda), Marcin Kamiński, Luis Henriquez - Mateusz Możdżeń, Łukasz Trałka, Szymon Drewniak, Gergo Lovrencsics - Bartosz Bereszyński (75. Aleksandar Tonev), Bartosz Ślusarski (46. Vojo Ubiparip).

Wyniki meczów 1/16 finału piłkarskiego PP:

11 sierpnia, sobota:

Luboński KS - Wisła Kraków                   0-5 (0-0)

Wisła Płock - KGHM Zagłębie Lubin            2-4 (0-2)         

Bogdanka Łęczna - Lechia Gdańsk              1-2 dogr. (1-1, 1-0)          

Olimpia Elbląg - Korona Kielce               1-2 dogr. (1-1, 0-1)       

Termalica Bruk-Bet Nieciecza - GKS Bełchatów 0-2 (0-0)

Flota Świnoujście - Górnik Zabrze            2-1 (1-0)  

Górnik Wałbrzych - ŁKS Łódź                  2-1 (1-1)          

Warta Poznań - Podbeskidzie Bielsko-Biała    1-0 (1-0)   

Piast Gliwice - Widzew Łódź                  1-0 (0-0)          

Sokół Ostróda - Jagiellonia Białystok        1-8 (0-3)

Zawisza Bydgoszcz - Cracovia                 0-2 (0-1)

12 sierpnia, niedziela:

Pelikan Łowicz - Ruch Chorzów         0-1

Miedź Legnica - Polonia Warszawa             1-3

Olimpia Grudziądz - Lech Poznań             2-1 po dogr.

Mecze rozegrane awansem:

KS Polkowice - Śląsk Wrocław                 0-1 (0-1)

Okocimski Brzesko - Legia Warszawa           0-4 (0-1)

1/16 finału Pucharu Polski - wyniki, strzelcy bramek, składy


Dowiedz się więcej na temat: Lech Poznań | Puchar Polski | Mariusz Rumak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje