Reklama

Reklama

Chojniczanka Chojnice - Hutnik Kraków 3-1 (0-0,1-1). Puchar Polski

27 lipca odbyło się starcie rozgrywek o Puchar Polski pomiędzy drużynami Chojniczanki a Hutnika Kraków. Spotkanie zakończyło się po dogrywce zwycięstwem Chojniczanki 3-1, który wywalczyła awans.

27 lipca odbyło się starcie rozgrywek o  Puchar Polski pomiędzy drużynami Chojniczanki  a Hutnika Kraków. Spotkanie zakończyło się po dogrywce zwycięstwem Chojniczanki 3-1, który wywalczyła awans.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą cztery razy. Zespół Chojniczanki wygrał dwa razy, zremisował raz, a przegrał tylko raz.

Kto by pomyślał, że już od pierwszego gwizdka sędziego piłkarze będą grać aż tak agresywnie. Sędzia miał dużo pracy, piłkarze skupiali się na polowaniu na nogi przeciwników i pewnie dlatego kibice nie obejrzeli w tym czasie żadnej bramki. Arbiter pokazał żółte kartki zawodnikom Hutnik Kraków: Michałowi Ziębie w 21. minucie i Damianowi Urbanowi w drugiej minucie doliczonego czasu.

Reklama

W 45. minucie za Roberta Janickiego wszedł Tomasz Mikołajczak. W tej samej minucie w jedenastce Chojniczanki doszło do zmiany. Paweł Czajkowski wszedł za Roberta Janickiego. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0-0.

Między 50. a 56. minutą, sędzia starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom Hutnika Kraków i jedną drużynie przeciwnej.

W tym czasie to zawodnicy Hutnika Kraków otworzyli wynik. W 60. minucie bramkę zdobył Patryk Nowakowski.

W 73. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Patryka Nowakowskiego z Hutnika Kraków, a w 78. minucie Wojciecha Błyszkę z drużyny przeciwnej.

Drużyna Hutnika Kraków niedługo cieszyła się prowadzeniem. Trwało to 23 minuty, zespół Chojniczanki doprowadził do remisu. Gola strzelił Łukasz Wolsztyński. W samej końcówce regulaminowego czasu gry sędzia pokazał kartkę Łukaszowi Wolsztyńskiemu, piłkarzowi Chojniczanki.

Chwilę później trener Chojniczanki postanowił bronić wyniku. W 90. minucie postawił na defensywę. Za pomocnika Kamila Mazka wszedł Michał Mikołajczyk, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Chojniczanki w 94. minucie spotkania, gdy Łukasz Wolsztyński strzelił drugiego gola. W 99. minucie kartkę dostał Mateusz Bartosiak z drużyny Chojniczanki.

W ostatnich minutach spotkania na murawie stadionu emocje piłkarzy dorównywały tym na trybunach. W szóstej minucie przed zakończnieniem dogrywki wynik ustalił Filip Karbowy.

W 118. minucie w zespole Chojniczanki doszło do zmiany. Mateusz Cegiełka wszedł za Łukasza Wolsztyńskiego. W doliczonej drugiej minucie dogrywki sędzia pokazał kartkę Markowi Assinorowi z Hutnika Kraków. Dogrywkę wygrała jedenastka Chojniczanki która zdobyła dwie bramki.

Dominacja na boisku nie przełożyła się na pomyślny rezultat dla zespołu Chojniczanki, mimo że oddała ona aż 10 celnych strzałów.

Arbiter przyznał cztery żółte kartki piłkarzom Chojniczanki, a zawodnikom Hutnika Kraków pokazał sześć.

Jedni i drudzy dokonali po pięć zmian.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL