Reklama

Reklama

Arka Gdynia - Drutex Bytovia Bytów 1-0 w Pucharze Polski. Awans Arki

Po niespodziewanej wygranej 2-1 w pierwszym meczu piłkarze z Bytowa liczyli na kolejną sensację i wyeliminowanie z Pucharu Polski Arkę. W Gdyni to jednak gospodarze strzelili gola, który dał im awans do półfinału rozgrywek. Spotkanie stało jednak na niskim poziomie.

Puchar Polski - sprawdź szczegóły!

Już w pierwszej minucie spotkania kibice mogli zobaczyć bramki! Najpierw na strzał z dystansu zdecydował się Mateusz Klichowicz, a piłka odbiła się od słupka, a potem z kontrą ruszyli gospodarze. Byli już bardzo blisko, a toczącą się do bramki piłkę w ostatniej chwili wybił Wojciech Wilczyński, były gracz Arki.

Gdynianie w pierwszym kwadransie przejęli inicjatywę. Ich akcje były szybkie i przemyślane, ale brakowało w nich dokładności. Często, w kluczowych momentach, ostatnie podanie nie trafiało do adresata.

Bytowianie przyjmowali rywali na własnej połowie i groźnie kontratakowali. Aktywny był szczególnie Klichowicz, ale w ofensywie nie pomagali mu koledzy.

Pozornie Arka wyglądała na zespół, który radzi sobie z przyjezdnymi. Piłkarze Grzegorza Nicińskiego próbowali trudnych technicznie zagrań, jak np. przewrotka Rafała Siemaszki, a także uśmiechali się do siebie. Mogło się wydawać, że mecz mają pod kontrolą, choć na tablicy wyników nic się nie zmieniało - 0-0. A taki rezultat premiował właśnie gości.

Czas uciekał, a gospodarze powoli zaczęli się denerwować. Niewzruszony na ławce rezerwowych pozostawał Grzegorz Niciński. Szkoleniowiec Arki długo zwlekał ze zmianami.

W 63. minucie znakomitą okazję zmarnowali goście. Kamiński z Klichowiczem ruszyli z kontratakiem i byli w sytuacji dwóch na jednego gracza Arki. Klichowicz jednak w decydującej fazie niedokładnie podał, a gospodarze uciekli spod topora.

Trenerzy w końcu zdecydowali się na zmiany, które jasno pokazały, czego oczekują obaj szkoleniowcy. Niciński zdjął z boiska defensywnego Antoniego Łukasiewicza, a w jego miejsce posłał ofensywnego Yannicka Kakoko. Tomasz Kafarski ściągnął ofensywnego pomocnika Kamila Wacławczyka, którego zastąpił obrońca Łukasz Wróbel.

Zmiany pomogły gospodarzom. Da Costa wrzucił piłkę w pole karne, a najwyżej wyskoczył w nim Dominik Hofbauer, który potężnym strzałem głową pokonał Gerarda Bieszczada. Arka prowadziła 1-0, a taki wynik dawał jej awans do półfinału!

W końcówce role się odwróciły i to Bytovia rzuciła się do ataku. Znakomitą piłkę zmarnował m.in. Michał Rzuchowski, który uderzył z dystansu bardzo niecelnie.

Już w doliczonym czasie gry w pole karne Arki powędrowali wszyscy gracze gości. Nie udało im się jednak strzelić gola, który dałby im awans do półfinału. W tej fazie rozgrywek zagra Arka, która rywala pozna dopiero w losowaniu.

Wcześniej w półfinale PP zameldowała się Pogoń Szczecin, która wyeliminowała Puszczę Niepołomice. Dwa kolejne spotkania odbędą się w środę.

Ćwierćfinał Pucharu Polski:

Arka Gdynia - Drutex Bytovia Bytów 1-0 (0-0)

Reklama

Bramka: 1-0 Dominik Hofbauer (76.)

Pierwszy mecz: 2-1 dla Bytovii.

Awans: Arka Gdynia

Żółta kartka - Arka Gdynia: Mateusz Szwoch, Pavel Steinbors, Drutex Bytovia: Bartłomiej Poczobut, Łukasz Wróbel.

Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków). Widzów: 3117.

Arka: Pavels Steinbors - Damian Zbozień, Dawid Sołdecki, Krzysztof Sobieraj, Marcin Warcholak - Marcus Vinicius, Yannick Kakoko (67. Mateusz Szwoch), Antoni Łukasiewicz, Dominik Hofbauer, Adrian Błąd (59. Rashid Yussuff) - Dariusz Zjawiński (46. Rafał Siemaszko)

Bytovia: Gerard Bieszczad - Łukasz Wróbel, Martin Cseh, Krzysztof Bąk - Sebastian Kamiński, Robert Mandrysz, Kamil Wacławczyk (78. Bartłomiej Poczobut), Artur Formela - Alen Ploj (72. Jakub Bąk), Janusz Surdykowski, Mateusz Klichowicz (87. Michał Rzuchowski).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje