Reklama

Reklama

Ghana dała sobie wydrzeć punkt. Ambitna postawa Gabonu

Ghana szybko objęła prowadzenie w meczu Pucharu Narodów Afryki z Gabonem i wydawało się, że dowiezie wygraną 1-0 do końca. Gabończycy jednak walczyli bardzo ambitnie, wyrównali i to oni są teraz pewni awansu. Ghana po remisie 1-1 znalazła się w sytuacji podbramkowej.

Dla Ghany, która jest jednym z najlepszych zespołów afrykańskich, ten mecz był pojedynkiem o włączenie się do walki o awans i wygranie grupy. Ghańczycy przegrali bowiem pierwsze spotkanie z Marokiem 0-1. W starciu z Gabonem dość szybko objęli prowadzenie, bo już w 18. minucie po golu Andre Ayew. 32-letni reprezentant Ghany przekroczył granicę 100 meczów występów w barwach narodowych.

CZYTAJ TAKŻE: Męczenie buły w meczu Senegalu z Gwineą. Tak wygląda cały ten turniej

W tegorocznym Pucharze Narodów Afryki wynik 1-0 często wystarcza do wygrania. W tym meczu jednak tak łatwo nie było. W 62. minucie meczu Gabończycy byli bliscy strzelenia bramki. Johann Obiang strzelał do bramki przy leżącym bramkarzu Ghany, ale na posterunku był Alexander Djiku - obrońca Ghany i RC Strasbourg. To była niesamowita okazja bramkowa dla Gabonu.

Reklama

Gabon odzyskał utracony teren i przewaga Ghany zaczynała się zmniejszać. Gabończycy wiedzieli, że wyrównanie da im awans, za to porażka postawi w trudnej sytuacji przed ostatnim meczem z Marokiem. Asekuracyjna postawa Ghańczxyków ich zgubiła, bowiem w końcu jedna z gabońskich akcji przyniosła gola. Z lewej strony pola karnego uderzył Jim Allevinah i ładnym strzałem wyrównał.

Końcówka była niezwykle nerwowa, a po spotkaniu piłkarze obu ekip wdali się w walkę na pięści. Ghana nacierała i miała stałe fragmenty gry, ale wygrać nie zdołała. Maroko ma teraz sześć punktów, Gabon - cztery, a Ghana - tylko jeden i mecz z Komorami.

Ghana - Gabon 1-1 (1-0)

Bramki: 1-0 Ayew (18.), 1-1 Allevinah (88.)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama