Reklama

Reklama

Zinedine Zidane: Jestem trenerem i chcę w zespole CR7

- Ja jestem trenerem i chcę w zespole Cristiana Ronalda - Zinedine Zidane wyśmiał sugestie, że Portugalczyk po sezonie mógłby opuścić Real Madryt. "Królewscy" przygotowują się do wtorkowego rewanżu w 1/8 finału Ligi Mistrzów przeciwko AS Roma. W pierwszym meczu hiszpański klub wygrał 2-0.

W sobotę Real rozgromił na Santiago Bernabeu Celtę Vigo 7-1 w Primera Division, a CR7 strzelił cztery gole. Zanim jednak nastąpił jego popis, to gwiazda "Królewskich" na początku drugiej połowy została wygwizdana przez kibiców.

Zidane bagatelizuje jednak tę sytuację. - Oni gwizdali na mnie i wszystkich innych. To nie była krytyka piłkarza, ale kibice zawsze wymagają więcej od swoich zawodników i to jest dobre dla graczy, którzy się poprawiają i zawsze starają się grać dobrze - powiedział francuski szkoleniowiec.

- Koniec końców fani kochają piłkarzy i to jest najważniejsze. Na naszych meczach zawsze widzę pełny stadion i to mówi wiele - dodał.

Reklama

Ronaldo we wtorek ma od pierwszych minut wystąpić w meczu z Romą. Jego partnerami w ataku będą prawdopodobnie Gareth Bale i ktoś z dwójki Borja Mayoral albo Jese Rodriguez.

- Jest przygotowany i gotowy do gry - powiedział Zidane o Walijczyku, który w spotkaniu z Celtą wszedł z ławki pierwszy raz po sześciotygodniowej przerwie związanej z kontuzją łydki.

Z kolei wciąż problemy zdrowotne ma Karim Benzema, dlatego zastąpi go Mayoral albo Jese.

Do podstawowej jedenastki we wtorek mają za to powrócić Luka Modrić, Toni Kroos i Marcelo, ostatnio kontuzjowani.

- Dla mnie to jest teraz najważniejszy mecz, ponieważ to nasz następny. Jedyne co musimy jutro zrobić, to wygrać. To nasz cel. Wielu ludzi myśli, że ze względu na rozstrzygnięcie w pierwszym spotkaniu, rewanż będzie łatwy, ale ja tak nie uważam - stwierdził Zidane.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL