Reklama

Reklama

Xavi: "El Clasico" to dla nas ogromna szansa

​Piłkarz Barcelony Xavi Hernandez uważa, że niedzielne "El Clasico", czyli mecz z Realem Madryt, jest ogromną szansą dla jego zespołu na przybliżenie się do mistrzostwa kraju. Kluczem do sukcesu jest według niego długie utrzymywanie się przy piłce.

- Możemy oddalić się od odwiecznych rywali na 11 punktów, to dla nas ogromna szansa. Zwycięstwo byłoby bardzo ważnym, ale nie ostatnim krokiem (do mistrzostwa). Musimy być częściej przy piłce, czyli zagrać tak, jak zawsze próbujemy. Tylko w ten sposób możemy uniknąć groźnych ataków Realu. Wszyscy wierzymy w sukces, w siebie, w siódme zwycięstwo z rzędu w tym sezonie La Liga - powiedział Xavi na piątkowej konferencji prasowej.

Liderzy tabeli (18 punktów w sześciu meczach) będą musieli radzić sobie w niedzielę bez Carlesa Puyola, który doznał w środku tygodnia zwichnięcia łokcia podczas meczu Ligi Mistrzów z Benficą Lizbona (2-0).

Reklama

Xavi nie chciał rozmawiać o politycznej stronie pojedynku z "Królewskimi". - Wiemy, w jakiej sytuacji jest obecnie Katalonia, ale my gramy w piłkę. W meczu chodzi o zdobycie większej liczby bramek, a nie o politykę. Mamy nadzieję, że stworzymy efektowne i ciekawe widowisko - zaznaczył.

Z kolei trener "Królewskich" Jose Mourinho przyznał, że zespół bardzo lubi grać z Barceloną. - Oni na pewno mają podobne podejście. W tym sensie to coś więcej niż tylko zwykły mecz ligowy. Kiedy na boisko wychodzą te dwie drużyny, świat piłkarski na chwilę staje w miejscu. Liczba widzów, którzy obejrzeli dwumecz Superpucharu Hiszpanii, mówi sama za siebie. Nawet Liga Mistrzów rzadko może pochwalić się taką popularnością - powiedział Portugalczyk.

Real spisuje się od początku ligi poniżej oczekiwań (10 punktów po sześciu kolejkach). Mourinho podkreślił jednak, że celem drużyny z Madrytu wciąż jest mistrzostwo kraju. - El Clasico to tylko jeden mecz ligowy. Zagra ze sobą dwóch rywali, którzy dobrze wiedzą, że jeśli jeden z nich zdobędzie trzy punkty, to znaczy, że drugi ich nie zdobędzie... - podsumował Portugalczyk.

Szkoleniowiec nie ukrywał, że bardzo liczy na parę napastników: Karima Benzemę i Gonzalo Higuaina. - Benzema porusza się (po boisku) jak ryba w wodzie. Czasami gra jak typowa +dziewiątka+, czasami jak +dziesiątka+, jest w ciągłym ruchu. Higuain za to jest raczej klasycznym napastnikiem, jego zadaniem jest wykańczanie akcji ofensywnych. Są różni, ale potrzebuję ich obu - ocenił.

Początek spotkania na Camp Nou w niedzielę o godzinie 19.50.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL