Partner merytoryczny: Eleven Sports

Wyszła prawda ws. "następcy Lewandowskiego", to był nagły zwrot akcji. Xavi ujawnia

Robert Lewandowski nie musi w najbliższym czasie martwić się o konkurencję ze strony drugiego środkowego napastnika znajdującego się w kadrze Barcelony. Sprowadzony w zimowym oknie transferowym Vitor Roque rozegrał tylko 18 procent możliwych minut w LaLiga. Nie zagrał w ostatnich czterech kolejkach ligowych oraz fazie pucharowej Champions League. Ostatni raz na boisku kibice widzieli go 13 kwietnia. Xavi Hernandez przyznał na środowej konferencji prasowej, że zarząd nie planował zakupu snajpera tak szybko, ale w okolicznościach kontuzji postanowiono poszerzyć kadrę.

Robert Lewandowski i Vitor Roque/AFP

Vitor Roque miał całkiem niezłe wejście do Barcelony po zimowym transferze z brazylijskiego Athletico Paranaense. W swoim czwartym występie w LaLiga dał zespołowi zwycięstwo nad Osasuną (1:0), a w piątym trafił przeciwko Deportivo Alaves (3:1). Przeciwko drużynie z Vitorii obejrzał jednak czerwoną kartkę. Po odbyciu jednomeczowego zawieszenia wciąż miał rolę snajpera wchodzącego na końcówki rywalizacji, ale wszystko zmieniło się w kwietniu.

Młodego zawodnika z kraju kawy nie widziano na murawie w czterech ostatnio rozegranych kolejkach Primera Division, Xavi Hernandez nie korzystał z niego także podczas meczów fazy pucharowej Champions League przeciwko SSC Napoli i Paris Saint-Germain. Roque spadł na koniec hierarchii i na razie to się nie zmieni. Na ten moment ma rozegranych 312 minut, a kosztował 30 milionów euro.

Szkoleniowiec "Dumy Katalonii" wziął udział w środowej konferencji prasowej przed czwartkowym starciem z Almerią, na której wytłumaczył aktualną sytuację swojego podopiecznego. Nieco zaskoczył przyznając wprost, że w pierwotnym planie zarządu nie było transferu 19-latka już zimą, ale stworzyła się luka w Finansowym Fair Play LaLiga po zerwaniu więzadeł krzyżowych przez Gaviego.

Transfer Vitora Roque był przyspieszony. Xavi przyznaje wprost

- Zamysłem nie było, aby Vitor przyszedł w grudniu, ale żeby jeszcze tam został (w Brazylii - red.). Opcja pojawiła się wraz z kontuzją Gaviego. Mieliśmy możliwość włączenia go do treningu i pokazania, jaki jest klub. Uznaliśmy, że to najlepsza rzecz, jaką możemy zrobić - przyznał.

Toczy się debata, która dla mnie nie ma sensu. On (Roque - red.) jest zawodnikiem kształtującym się. Są zawodnicy (w hierarchii - red.) przed nim i dlatego gra mniej, tak to rozumiem. Zawsze tak jest z młodymi zawodnikami. Z drugiej strony warto pamiętać, że dzień przed meczem z Gironą został w domu z gorączką, a w przeddzień poniedziałkowego spotkania z Realem Sociedad odczuwał dyskomfort w kostce - dodał Xavi (cytaty za "Mundo Deportivo" i fcbarca.com).

To młody zawodnik, który się rozwija. Oczywiście zapłacone zostały za niego pieniądze, ale to zawodnik w fazie rozwoju. Ja jako trener uważam, że są obecnie zawodnicy, którzy są w lepszym momencie i dlatego gra mniej

~ Xavi o Vitorze Roque

Barcelona zajmuje drugie miejsce w tabeli ligowej z dorobkiem 76 punktów. W czwartek pojedzie na stadion "czerwonej latarni" ligi, czyli Almerii, która uzbierała jak dotąd zaledwie 17 oczek. Ustępujący mistrzowie Hiszpanii są blisko wicemistrzostwa, bo nad trzecią Gironą mają punkt przewagi i jeden mecz rozegrany mniej.

Trening Bayeru Leverkusen. WIDEO/Associated Press/© 2024 Associated Press
Vitor Roque/AFP
Xavi/AFP
Vitor Roque/JOSEP LAGO / AFP/AFP
INTERIA.PL

Zobacz także

Sportowym okiem