Reklama

Reklama

  • 1 .Athletic Bilbao (0 pkt.)
  • 2 .Atletico Madryt (0 pkt.)
  • 3 .CA Osasuna (0 pkt.)
  • 4 .Cádiz CF (0 pkt.)
  • 5 .Deportivo Alavés (0 pkt.)
  • 6 .Elche CF (0 pkt.)
  • 7 .FC Barcelona (0 pkt.)
  • 8 .Getafe CF (0 pkt.)

Wicelider Atletico z czwartym Villarreal w 25. kolejce

W 25. kolejce Primera Division zabraknie szlagierów. FC Barcelona i Real Madryt mają teoretycznie znacznie słabszych rywali - Las Palmas i Malagę. Ciekawie może za to być w spotkaniu drugiego w tabeli Atletico z czwartym Villarreal w Madrycie.

Villarreal zrobił w Hiszpanii furorę w początkowej fazie sezonu. Po siedmiu kolejkach po raz pierwszy w historii prowadził w tabeli. Obecnie jest czwarty; zgromadził 48 punktów i ma o osiem więcej od piątej Sevilli. To oznacza, że jest blisko zapewnienia sobie prawa do gry w kolejnym sezonie Ligi Mistrzów. Do niedzielnego rywala, z którym zmierzy się w stolicy Hiszpanii o 20.30, traci sześć punktów.

Cztery ostatnie starcia między tymi drużynami kończyły się wynikami 1-0 - dwukrotnie na korzyść "Żółtej Łodzi Podwodnej", dwa razy triumfowało Atletico. W ostatniej potyczce we wrześniu 2015 do siatki madrytczyków trafił Brazylijczyk Leo Baptistao, który w przeszłości grał w ekipie aktualnego wicelidera. Z kolei 14 grudnia zwycięstwo Villarreal zapewnił Argentyńczyk Luciano Vietto, który kilka miesięcy później przeniósł się do Atletico za 20 milionów euro.

Reklama

W czwartkowy wieczór "Żółta Łódź Podwodna" odniosła cenne zwycięstwo przed własną publicznością z Napoli 1-0 w 1/16 finału Ligi Europejskiej. Atletico wciąż czeka na swój mecz 1/8 finału Champions League 24 lutego z PSV Eindhoven.

- Znów pokazaliśmy, że jesteśmy teraz w dobrym momencie dla klubu i nie jest łatwo nas pokonać. Teraz możemy się skupić na potyczce z Atletico, ale zaraz po tym zaczniemy przygotowywać się do rewanżu - powiedział szkoleniowiec Marcelino.

Real, który zgromadził 53 punkty, zmierzy się na wyjeździe z 11. w tabeli Malagą w niedzielę o godz. 16. Z tym rywalem "Królewscy" nie przegrali od grudnia 2012 roku, a w ostatnich sześciu meczach odnieśli pięć zwycięstw i stracili tylko dwie bramki. Do niedzielnego spotkania przystąpią uskrzydleni zwycięstwem w Rzymie nad Romą Wojciecha Szczęsnego 2-0 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów.

Z kolei broniącą tytułu Barcelonę (60 pkt) do ligowego zwycięstwa nad Sportingiem Gijon 3-1 w zaległym meczu 16. kolejki poprowadził Argentyńczyk Lionel Messi, który zdobył dwa gole. W sumie ma już 301 trafień w La Liga. W najważniejszych ligach jednemu zawodnikowi udało się zdobyć więcej goli tylko w niemieckiej Bundeslidze (Gerd Mueller - 365 w latach 1954-1979) oraz w angielskiej Premier League (Jimmy Greaves - 357 w latach 1957-1971). Z walczącym o utrzymanie beniaminkiem Las Palmas Katalończycy zmierzą się na wyjeździe w sobotę o 16.

- Po (środowym - PAP) zwycięstwie Barcelony nasza sytuacja w kontekście walki o mistrzostwo Hiszpanii jest coraz trudniejsza, ale nie poddajemy się - powiedział trener Realu Zinedine Zidane po zakończeniu meczu Champions League.

Sevilla, wciąż bez kontuzjowanego Grzegorza Krychowiaka, w niedzielne południe zmierzy się z Rayo Vallecano.

Zobacz sytuację w Primera Division

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama