Reklama

Reklama

  • 1 .Real Madryt (39 pkt.)
  • 2 .Sevilla FC (31 pkt.)
  • 3 .Real Betis Balompié (30 pkt.)
  • 4 .Atletico Madryt (29 pkt.)
  • 5 .Real Sociedad San Sebastián (29 pkt.)
  • 6 .Rayo Vallecano (24 pkt.)
  • 7 .FC Barcelona (23 pkt.)
  • 8 .Athletic Bilbao (20 pkt.)

W Madrycie jest wygwizdywany. W Walencji Beniteza przywitają jak króla

W Realu go nienawidzą, w Valencii kochają. Rafael Benitez w 18. kolejce Primera Division poprowadzi Real Madryt przeciwko drużynie, z którą odnosił jedne z największych sukcesów w karierze (mecz w niedzielę o godz. 20.30). W Valencii jest najbardziej utytułowanym trenerem w historii.

Benitez trenerem Valencii był przez trzy sezony. Z "Nietoperzami" zdobył dwa mistrzostwa kraju (20001/2002 i 2003/2004) oraz wygrał Ligę Europy (2003/2004). Na Mestalla Hiszpan powróci w roli trenera pierwszy raz od 11 lat. W dotychczasowej, trenerskiej karierze przeciwko Valencii jeszcze nigdy nie zagrał.

Ostatni raz Benitez pojawił się na Mestalla w 2011 roku, żeby odebrać Złotą oraz Diamentową odznakę Valencii, przyznaną mu za odniesione z drużyną sukcesy i zasłużenie się w historii klubu. Benitez po znakomitym okresie w tym klubie przeniósł się do Liverpoolu, gdzie znowu błyszczał jako trener.

Reklama

Przywitają go z honorami

Rafa Benitez teraz prowadzi drużynę Realu Madryt i jest pod ogromną falą krytyki ze strony kibiców "Los Blancos", którzy regularnie wygwizdują go na meczach "Królewskich". Fani Valencii w niedzielnym meczu mają zamiar, w przeciwieństwie do kibiców gości, przyjąć Beniteza u siebie z wielkimi honorami.

Na trybunach Mestalla ma zawisnąć ogromny napis "Zawsze wdzięczni", który jest przygotowywany przez najzagorzalszych fanów "Nietoperzy". Obok napisu pojawi się twarz Beniteza i dwa puchary Primera Division oraz jeden Ligi Europy, które Hiszpan zdobył z drużyną w czasie trzech sezonów spędzonych w Walencji. Benitez wygrał z "Nietoperzami" najwięcej tytułów w całej 96-letniej historii klubu.

Biorąc pod uwagę odwieczną rywalizację Valencii z Realem, najbliższy mecz na Mestalla będzie miał nietypową atmosferę. Kibice gospodarzy oddadzą hołd trenerowi, który prowadzi klub znienawidzonego rywala. 

Na mecz z Realem Madryt w Walencji nie ma już biletów. Kibice w trakcie meczu na pewno będą mieli jednak rozdarte serca. Ciepło przywitają na swoim stadionie trenera, który przyjedzie do nich prowadząc zespół odwiecznego wroga. Podopieczni Gary’ego Nevilla mają jednak nadzieję sprawić w tym spotkaniu niespodziankę tak, jak udało im się tego dokonać niecały miesiąc temu w meczu u siebie z Barceloną (1-1). 

"Nietoperze" czekają także na pierwsze zwycięstwo pod wodzą nowego trenera. Gary Neville prowadzi Valencię niecały miesiąc, ale trzech punktów jeszcze nie udało mu się zainkasować. "Nietoperze" ostatni mecz w lidze wygrali siódmego listopada. Ich sytuacja w Primera Division nie jest więc najlepsza.

Real dzięki wygranej może zrównać się w tabeli punktami z Barceloną, która w 18. kolejce tylko zremisowała z Espanyolem. Katalończycy mają jednak jeden zaległy mecz do rozegrania. Dla Beniteza ewentualna przegrana na Mestalla oznaczać będzie jeszcze większa falę krytyki pod adresem jego osoby. O trzy punkty może być mu jednak bardzo ciężko, bo Valencia z Realem w lidze ostatni raz przegrała w 2013 roku.

Autor: Adrianna Kmak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje