Reklama

Reklama

  • 1 .Atletico Madryt (55 pkt.)
  • 2 .Real Madryt (52 pkt.)
  • 3 .FC Barcelona (50 pkt.)
  • 4 .Sevilla FC (48 pkt.)
  • 5 .Real Sociedad San Sebastián (41 pkt.)
  • 6 .Villarreal CF (37 pkt.)
  • 7 .Real Betis Balompié (36 pkt.)
  • 8 .Levante UD (32 pkt.)

Vilanova chce prowadzić Barcelonę także w przyszłym sezonie

Tito Vilanova nie zamierza rzucać ręcznika i odchodzić z Barcelony. "Jestem w dobrej formie, jestem pełen energii i chcę kontynuować pracę prowadząc ten zespół także w przyszłym sezonie" - zapewnił dziennikarzy podczas konferencji prasowej.

We wtorek Barca doznała klęski w pierwszym półfinałowym meczu Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium 0-4. "Po rewanżu będę gotów przyjąć krytykę, ale teraz nie zamierzam rzucać ręcznika na ring. Nie wolno nam powiedzieć, że odrobienie strat jest niemożliwe, nawet jeśli wygląda to na ekstremalnie trudne" - powiedział.

Reklama

"Musimy zrobić wszystko, aby pokazać, że to co się stało tamtej nocy, to był jedynie wypadek" - podkreślił, motywując przy tym swoich piłkarzy.

Vilanova zdecydowanie zaprzeczył, że klęska z Bayernem to zapowiedź nieuchronnego końca epoki dominacji Barcy w europejskim futbolu i sygnał mówiący, że konieczna jest gruntowna przebudowa zespołu.

"W każdym cyklu są wzloty i upadki, to wszystko. Trzeba pamiętać, że to nasz szósty półfinał Ligi Mistrzów w ostatnich sześciu latach. Jeśli wygramy tytuł mistrzów Hiszpanii, to będzie to nasz czwarty tytuł w ciągu pięciu ostatnich latach. Naprawdę nie uważam, że to koniec ery" - podkreślił Vilanova. 

Trener Barcelony nie zgodził się także ze stwierdzeniem, że jego zespół jest obecnie na niższym poziomie niż Bayern i Borussia Dortmund. "Ani Bayern, ani Borussia nie są na wyższym poziomie niż my czy Real. Można mieć gorszy dzień, a oni mogą trafić na lepszy, można mieć wielu kontuzjowanych zawodników. Spróbujemy udowodnić, że różnice między nami wcale nie są tak duże" - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje