Reklama

Reklama

  • 1 .Real Madryt (16 pkt.)
  • 2 .Atletico Madryt (14 pkt.)
  • 3 .Real Sociedad San Sebastián (13 pkt.)
  • 4 .Sevilla FC (11 pkt.)
  • 5 .Valencia Club de Futbol (10 pkt.)
  • 6 .Rayo Vallecano (10 pkt.)
  • 7 .FC Barcelona (9 pkt.)
  • 8 .Real Betis Balompié (9 pkt.)

Valencia - Barcelona 1-1. Jordi Alba domaga się VAR-u

W Polsce nie milkną echa zwycięskiego gola Korony Kielce ze spalonego w szlagierze z Legią Warszawa, ale Hiszpanie mają swoją aferę. W niedzielę w Primera Division sędzia nie uznał Barcelonie ewidentnej bramki z Valencią, z czym nie mógł się pogodzić szczególnie obrońca gości Jordi Alba.

Ostatecznie Barca uratowała remis 1-1, ale na Półwyspie Iberyjskim mówi się wyłącznie o skandalu z 30. minuty, kiedy to po strzale Lionela Messiego piłka wpadła do siatki, przekraczając linię o dobre pół metra.

Widzieli to wszyscy, tylko nie sędzia.

"Przecież to był oczywisty gol. Jak można było tego nie zauważyć? Piłka przekroczyła linię o trzy metry" - irytował się Jordi Alba, szczególnie że sytuacja ta miała miejsce przy stanie 0-0, kiedy wynik na trudnym terenie był sprawą otwartą.

"Trzeba wprowadzić VAR. Wyjdzie nam to wszystko na dobre" - stwierdził Alba, który nie miał jednak wiedzy na temat tego, co się stało w sobotę w Kielcach. Tam wideoweryfikacja nie zdała egzaminu.

Reklama

Niezależnie od katastrofalnego błędu sędziego z 30. minuty Jordi Alba był rozgoryczony tym, jak został przyjęty przez kibiców na Estadio Mestalla. Hiszpański obrońca przez trzy sezony z powodzeniem bronił barw "Nietoperzy", ale gdy w 2012 roku wrócił do Barcelony, której jest wychowankiem, sympatia przerodziła się w antypatię. "Myślę, że kibice powinni okazywać mi więcej szacunku" - stwierdził gorzko Alba, którego jedynym powodem do radości było w niedzielę to, że uratował remis Barcelonie.

łup

Wyniki, terminarz i tabela Primera Division

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje