Reklama

Reklama

  • 1 .Real Sociedad San Sebastián (20 pkt.)
  • 2 .Real Madryt (17 pkt.)
  • 3 .Sevilla FC (17 pkt.)
  • 4 .Atletico Madryt (17 pkt.)
  • 5 .CA Osasuna (17 pkt.)
  • 6 .Rayo Vallecano (16 pkt.)
  • 7 .FC Barcelona (15 pkt.)
  • 8 .Real Betis Balompié (15 pkt.)

Superpuchar Hiszpanii: Sevilla FC - FC Barcelona 0-2. "Blaugrana" bliżej trofeum

Sevilla FC przegrała z Barceloną 0-2 (0-0) w pierwszym meczu o Superpuchar Hiszpanii. Bramki dla Katalończyków zdobyli Luis Suarez i Munir. Rewanż odbędzie się w środę na Camp Nou.

Primera Division - sprawdź terminarz!

Dla Sevilli spotkanie przed własną publicznością było świetną okazją, aby zrehabilitować się za porażkę w Superpucharze Europy z Realem Madryt. Andaluzyjczycy marzyli o solidnej zaliczce przed rewanżem na Camp Nou (w Hiszpanii spotkanie o Superpuchar rozgrywa się systemem mecz i rewanż).

Katalończycy podeszli do rywalizacji osłabieni - bez kontuzjowanego Marka-Andre ter Stegena oraz Neymara, który przebywa w Brazylii, gdzie uczestniczy w turnieju olimpijskim. Dzięki temu, w składzie znaleźli się m.in. Claudio Bravo, Sergi Roberto czy Arda Turan. Nie minęło sześć minut, a triumfatorzy dubletu z zeszłego sezonu mogli objąć prowadzenie. Po prostopadłym podaniu, sam na sam z Sergio Rico stanął Luis Suarez. Urugwajczyk trafił jednak prosto w bramkarza gospodarzy.

Reklama

Parada Rico sprawiła, że wiatr w żagle złapali podopieczni Jorge Sampaolego. Stworzyli kilka okazji, ale po żadnej nie oddali celnego strzału na bramkę Bravo. W 26. minucie, z powodu kontuzji boisko opuścił Jeremy Mathieu, a miejsce Francuza zajął jego rodak Lucas Digne. Dziewięć minut przed przerwą, Lionel Messi obsłużył podaniem Ardę Turana, ale wbiegającego w pole karne Sevilli Turka uprzedził Rico.

Po wyjściu z szatni, "Duma Katalonii" objęła prowadzenie. Dobre podanie wykorzystał Luis Suarez, który w drugiej sytuacji jeden na jeden z Rico, nie zostawił Hiszpanowi szans na skuteczną interwencję. Andaluzyjczycy nieśmiało próbowali zaatakować, ale defensywa Barcelona zazwyczaj radził sobie dobrze. Kwadrans przed końcem rywalizacji na Estadio Ramon Sanchez Pizjuan skiksował Javier Mascherano, który trafił w Jesusa Vitolo, a ten mógł przypadkowo trafić do bramki. Na szczęście dla Barcelony, na posterunku był Claudio Bravo.

W 81. minucie, Messi genialnie wypatrzył Munira i prostopadłym podaniem otworzył mu drogę do bramki Rico. Hiszpan nie sprostał rywalizacji oko w oko i skapitulował po raz drugi. Dziewięć minut później, Messi przeprowadził 20-metrowy rajd, wpadł w pole karne i uderzył na bramkę gospodarzy. Pech chciał, że trafił wprost w Rico, który utrzymał wśród Andaluzyjczyków nadzieję, że straty można odrobić w rewanżu na Camp Nou.

Sevilla FC - FC Barcelona 0-2 (0-0)

Bramki: Luis Suarez (54.), Munir (81.)

Sevilla FC: Rico - Mariano, Escudero (55, Pablo Sarabia), Rami, Mercado - N'Zonzi, Kranevitter (69, Ganso) - Kiyotake. Vitolo, Vazquez - Vietto (61, Ben Yedder).

FC Barcelona: Bravo - Sergi Roberto, Pique, Mascherano, Mathieu (27, Digne) - Sergio Busquets, Iniesta (36, Suarez), Rakitić - Arda Turan (76, Munir), Suarez, Messi.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje