Reklama

Reklama

Słabnie pozycja Mourinho w Realu. Nawet Pepe go krytykuje

Słabnie pozycja Jose Mourinho w Realu Madryt. Słowa krytyki pod adresem "The Special One" wypowiedział nawet jego rodak obrońca "Królewskich" Pepe. Zasugerował również, że 50-letni trener stracił poparcie w szatni.

Pepe odniósł się do słów Mourinho o Ikerze Casillasie. Portugalski obrońca Realu stwierdził, że komentarz był "nieodpowiedni".

Mourinho mówił w piątek na spotkaniu z dziennikarzami o jego trzech latach pracy w Realu. Jedynej rzeczy jaką żałuje jest to, że nie sprowadził do Madrytu wcześniej bramkarza Diego Lopeza. To właśnie on stoi między słupkami bramki "Królewskich", a Casillas siedzi na ławce rezerwowych.

"Musimy mieć trochę więcej szacunku dla Ikera. Słowa szefa nie były odpowiednie" - powiedział Pepe przed kamerami Canal Plus po zwycięstwie Realu nad Realem Valladolid 4-3.

"Iker to instytucja - w tym klubie i w Hiszpanii. On wie, że my piłkarze jesteśmy za nim i kibice też" - dodał Pepe.

Po odpadnięciu Realu w półfinale Ligi Mistrzów coraz częściej pojawiają się głosy, że to ostatni sezon Mourinho na Santiago Bernabeu. Według medialnych doniesień, Portugalczyk ma w lecie wrócić  do Chelsea Londyn.

"My jesteśmy zrelaksowani, a swoje problemy trener musi rozwiązać z władzami klubu" - podkreślił Pepe.

Real zajmuje drugie miejsce w tabeli Primera Division i po zwycięstwie nad Valladolid traci do lidera Barcelony osiem punktów. "Duma Katalonii" jednak rozegra swój mecz w niedzielę.

Reklama

Wyniki, terminarz i tabela Primera Division

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL