Reklama

Reklama

  • 1 .Real Madryt (17 pkt.)
  • 2 .Real Sociedad San Sebastián (16 pkt.)
  • 3 .Sevilla FC (14 pkt.)
  • 4 .Atletico Madryt (14 pkt.)
  • 5 .Rayo Vallecano (13 pkt.)
  • 6 .FC Barcelona (12 pkt.)
  • 7 .Real Betis Balompié (12 pkt.)
  • 8 .Valencia Club de Futbol (11 pkt.)

Skandal w Realu Madryt. Wyciekły nagrania z udziałem prezesa

W obozie Realu Madryt wybuchnął skandal. Dziennik "El Confidencial" opublikował nagrania z prywatnych rozmów prezesa "Królewskich" Florentino Pereza, na których ten obraża klubowe legendy. Iker Casillas oraz Raul Gonzalez w przytoczonych fragmentach zostali nazwani przez niego "wielkimi oszustwami" Realu.

W kwietniu Florentino Perez rozpoczął kolejną kadencję na stanowisku prezesa Realu Madryt, która potrwa do 2025 roku. Hiszpan piastuje swój urząd od 2009 roku. Wrócił wówczas na swój fotel po trzyletniej przerwie.

Jednym z powodów, dla których Perez w 2006 roku odszedł z Realu był... Raul Gonzalez. Tak wynika z nagrań ujawnionych przez dziennik "El Confidencial", które pochodzą właśnie z 2006 roku.

Opublikowane wypowiedzi Pereza mogą zaskoczyć wielu fanów Realu Madryt. Prezes uderza w nim bowiem w klubowe legendy, zwłaszcza w Raula oraz Ikera Casillasa.

Reklama

Skandal w Realu Madryt. Ujawniono nagrania rozmów Florentino Pereza

- Casillas nie jest bramkarzem na standardy Realu Madryt i nigdy nim nie był. Co mogę powiedzieć? Był naszą dużą pomyłką. Problemem jest to, że ludzie go kochają i bronią go. Jest jednym z największych oszustów i przekrętów Realu, a drugim jest Raul - cytuje Pereza hiszpański dziennik.

Raul został w wypowiedział Pereza oskarżony o niszczenie imienia klubu. Prezes przyznał, że między innymi przez hiszpańskiego piłkarza opuścił klub w 2006 roku.

- On jest zły. Wierzy, że Real jest jego i wykorzystuje wszystko, co rozwinął, dla własnej korzyści - czytamy w jednej z wypowiedzi Pereza.

Prezes "Królewskich" opublikował oficjalny komunikat w tej sprawie. Przyznał, że jego wypowiedzi nagrał w tajemnicy Jose Antonio Abellan, który próbował sprzedać je od dłuższego czasu. Perez stwierdził także, że cytaty zostały wycięte z kontekstu i wyraził zdziwienie w związku z opublikowaniem ich po tak długim czasie. Jednocześnie zdradził, że powierzył sprawę prawnikom, którzy mają zdecydować o dalszych krokach. 

TB

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje