Reklama

Reklama

  • 1 .FC Barcelona (58 pkt.)
  • 2 .Real Madryt (56 pkt.)
  • 3 .Sevilla FC (47 pkt.)
  • 4 .Real Sociedad San Sebastián (46 pkt.)
  • 5 .Getafe CF (46 pkt.)
  • 6 .Atletico Madryt (45 pkt.)
  • 7 .Valencia CF (42 pkt.)
  • 8 .Villarreal CF (38 pkt.)

Sevilla - Real Madryt 3-2 w meczu 11. kolejki Primera Division

Sevilla sprawiła sensację i pokonała Real Madryt 3-2. Spory w tym udział Grzegorza Krychowiaka, przez którego nerwowo nie wytrzymał nawet Cristiano Ronaldo.

Zobacz tabelę i wyniki Primera Division

Miny gwiazdora Realu mówiły wszystko - podpierał się z rezygnacji, kręcił głową i rozkładał ręce po nieudanych zagraniach. A gdyby sędzia był czujniejszy, to z powodu Krychowiaka Portugalczyk miałby jeszcze smutniejszy wieczór.

Na początku Real grał w piłkę, a Sevilla za nią biegała. Szarżował Bale, uderzał Nacho, ale Ramos przyćmił nie tylko ich starania, ale także wszystkie piękne gole z całej 11. kolejki Primera Division.

Zawodnik Realu zachował się nie jak środkowy obrońca, ale zwinny i gibki napastnik. Do dośrodkowania z rzutu rożnego złożył się jak postać z bajki - wyszedł w powietrze, idealnie wyczuł moment i pięknymi nożycami z kilkunastu metrów uderzył tuż obok słupka. Gol marzenie i nie ma chyba na świecie piłkarza, który takiego trafienia nie umieściłby wśród 10 najpiękniejszych w karierze. 

Ramos z radości pewnie chętnie przebiegłby pół boiska i utonął wśród kolegów, ale nie mógł się ruszyć. Przy tym uderzeniu upadł bowiem na bark i zaczął zwijać się z bólu. Chwilę próbował jeszcze grać, ale w końcu przegrał z urazem i zmienił go Varane.

Real korygował ustawienie, a Sevilla korygowała całą grę. I zrobiła to udanie, bo zaczęła poczynać sobie mnie bojaźliwie. W ataki włączał się nawet Krychowiak, który wcześniej próbował głównie przepychanek i wślizgów. Po rzucie rożnym Polak wyskoczył wysoko, ale jego uderzenie zostało wybite za bramkę. Dzięki temu Seviila miała drugi rzut rożny, po którym Immobile z ostrego kąta zmieścił piłkę w siatce i było 1-1.

Krychowiak z czasem grał coraz lepiej i doprowadził do furii... Ronaldo. Gdy Polak próbował powstrzymać Portugalczyka, ten machnął ręką jakby chciał uderzyć kapitana Sevilli w twarz. Sędzia prawdopodobnie nie widział tego zachowania, bo już za sam zamiar uderzenia powinien ukarać Ronaldo.

Drugą połowę Sevilla zaczęła tak, jak na co dzień gra Real. Gospodarze przeprowadzili piękną akcję - Konoplanka zagrał do Immobile, dostał szybkie podanie zwrotne, następnie zauważył Banegę i było 2-1.

Real miał już wszystkiego serdecznie gość, gdy na 3-1 trafił głową Llorente. Kamery momentalnie najechały na twarz Ronaldo, która mówiła wszystko. Portugalczyk pokręcił głową, bo wynik był beznadziejny, a jego gra niewiele lepsza. 

Reklama

Tymczasem Sevilla się nakręcała. Kibice fetowali, oklaskiwali zmiany i czekali na kolejne bramki, a Krychowiak udowadniał, czemu kilka dni temu przedłużył umowę o rok, a klub w jego kontrakt wpisał sumę odstępnego wynoszącą aż 45 mln euro! 

Na otarcie łez dla kibiców Realu na 2-3 trafił Rodriguez.

Po porażce Real zajmuje drugie miejsce i ma trzy punkty mniej od Barcelony. Sevilla jest 10.

Autor: Piotr Jawor

Sevilla - Real Madryt 3-2 (1-1)

Bramki: Immobile (36.), Banega (61.), LLorente (74.) - Ramos (22.), Rodriguez (90.).

Dowiedz się więcej na temat: Primera Division | Grzegorz Krychowiak | Real Madryt | FC Sevilla

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje