Reklama

Reklama

  • 1 .Atletico Madryt (47 pkt.)
  • 2 .Real Madryt (40 pkt.)
  • 3 .FC Barcelona (37 pkt.)
  • 4 .Sevilla FC (36 pkt.)
  • 5 .Villarreal CF (34 pkt.)
  • 6 .Real Sociedad San Sebastián (31 pkt.)
  • 7 .Granada CF (28 pkt.)
  • 8 .Real Betis Balompié (27 pkt.)

Sergio Ramos: To było z góry zaplanowane

Obrońca Realu Madryt Sergio Ramos nie krył rozgoryczenia po niedzielnym El Clasico. "Królewscy" przegrali z Barceloną 3-4, a reprezentant Hiszpanii stwierdził, że porażka jego drużyny była z "góry zaplanowana".

Mecz był niezwykle emocjonujący i pełen zwrotów akcji. Przełomowym momentem spotkania była sytuacja z 65 minuty, kiedy to sędzia Alberto Undiano podyktował rzut karny i wyrzucił z boiska Ramosa za faul na Neymarze. Pewnym egzekutorem "jedenastki" okazał się Lionel Messi doprowadzając do remisu 3-3.

W końcówce spotkania arbiter podyktował jeszcze jeden rzut karny dla "Dumy Katalonii", który wykorzystał Messi i w ten sposób Barca wygrała na Santiago Bernabeu 4-3. Dzięki zwycięstwu "Blaugrana" w dalszym ciągu liczy się w walce o mistrzostwo Hiszpanii. Podopieczni Gerardo Martino mają zaledwie punkt straty do Realu i Atletico Madryt.

"Zawsze jest to samo. Nawet nie dotknąłem Neymara, ale nie ma sensu o tym mówić, bo to nic nie zmieni" - stwierdził Ramos cytowany przez dziennik "AS". "Każdy widział, co się stało. Są pewne rzeczy z którymi nie da się walczyć. To było z góry zaplanowane" - dodał Ramos, który po raz 19. w karierze w Realu zobaczył czerwoną kartkę.

"Na szczęście już do końca sezonu nie spotkamy na swojej drodze Undiano" - podkreślił obrońca Realu.

Dowiedz się więcej na temat: Real Madryt | FC Barcelona | Sergio Ramos | Lionel Messi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje