Reklama

Reklama

  • 1 .Real Madryt (30 pkt.)
  • 2 .Real Sociedad San Sebastián (29 pkt.)
  • 3 .Sevilla FC (28 pkt.)
  • 4 .Atletico Madryt (26 pkt.)
  • 5 .Rayo Vallecano (24 pkt.)
  • 6 .Real Betis Balompié (24 pkt.)
  • 7 .FC Barcelona (23 pkt.)
  • 8 .Athletic Bilbao (20 pkt.)

Sensacja w Madrycie, Barcelona pokonana przez beniaminka

Rayo Vallecano sprawiło sporą niespodziankę, pokonując 1-0 FC Barcelona w meczu 11. kolejki La Liga. Przeżywająca ciężkie chwile "Duma Katalonii" zakończyła passę siedmiu wyjazdowych zwycięstw z klubem z Madrytu. Gospodarze awansowali na piąte miejsce i odskoczyli dzisiejszemu rywalowi na cztery punkty.

Drużyna Barcelony, chcąca odkuć się po prestiżowej porażce 1-2 w El Clasico z Realem Madryt, rozpoczęła dosyć nerwowo i gospodarze w pierwszych minutach dwukrotnie postraszyli "Dumę Katalonii". W obu sytuacjach na posterunku był Marc-Andre ter Stegen.

Sami też prosili się o kłopoty. Fatalny błąd obrońców z Madrytu sprawił, że w 9. min o włos od gola znalazł się Memphis Depay. Po przechwycie w polu karnym piłka trafiła do Holendra, który nie zastanawiając się huknął na bramkę, ale strzał minął prawy słupek bramki strzeżonej przez Stolego Dimitrievskiego.

Reklama

11. kolejka Hiszpania - Primera División
2021-10-27 19:00 | Stadion: Estadio de Vallecas | Widzów: 9340 | Arbiter: Antonio Miguel Mateu Lahoz

STATYSTYKI

Rayo Vallecano
FC Barcelona
1
0
Posiadanie piłki
31,3%
68,7%
Strzały
9
10
Strzały na bramkę
4
1
Rzuty rożne
3
7
Faule
17
12
Spalone
5
1

Po kwadransie zapachniało rzutem karnym dla gości. Sergio Aguero przewrócił się w "16" na nodze Dimitrievskiego, ale znany sędzia Antonio Mateu Lahoz nie dopatrzył się przewinienia. Inna sprawa, że Argentyńczyk zbyt daleko wypuścił sobie futbolówkę i nie byłby w stanie jej dopaść.

Kilka minut później świetnym strzałem popisał się Radamel Falcao, ale jeszcze lepiej w bramce spisał się ter Stegen. Uderzenie kolumbijskiego snajpera było minimalnie niecelne, lecz golkiper i tak zdołał na wszelki wypadek trącić piłkę.

Rayo Vallecano
FC Barcelona
1
0
DO PRZERWY  1-0
R. Falcao 30' 

Imponujący od początku sezonu ofensywnym stylem gospodarze Beniaminek nie ulękli się Barcy i skarcili rywala w 30. minucie. Jak junior w środku pola zachował się rutyniarz Sergio Busquets, do którego doskoczył Oscar Trejo i przejął piłkę. Następnie posłał kierunkowe podanie do Falcao, a ten w polu karnym "wkręcił" w murawę Gerard Pique i precyzyjnym strzałem lewą nogą zmieścił piłkę w bramce.

Memphis Depay marnuje rzut karny

Minęło sześć minut i wielu kibiców już widziało gola wyrównującego. Depay doskonale uwolnił się spod krycia, następnie wyłożył piłkę na przedpole bramkowe, ale Sergino Dest strzelił najgorzej jak mógł, z kilku metrów przenosząc piłkę wysoko nad bramką.

Podopieczni Ronalda Koemana przycisnęli miejscowych, ale z optycznej przewagi w pierwszej połowie niewiele wynikało.

W 72. min minucie piłkarze Barcelony mieli wymarzoną okazję, aby w końcu doprowadzić do remisu. Lahoz podyktował rzut karny, a do piłki podszedł Depay. Strzał Holendra nie był najgorszy, ale świetną paradą popisał się Dimitrievski, bezbłędnie wyczuwając intencje strzelca. Sparował piłkę, a gdy doskoczył do niej, atakowany przez przeciwnika nabawił się urazu. Nie było wiadomo, czy będzie w stanie kontynuować mecz, ale chwilę potem nadal strzegł bramki.

Spotkanie zostało przedłużone aż o osiem minut, obie drużyny stwarzały zagrożenie, ale wynik już nie uległ zmianie. W 97. min piłkę meczową miał Aguero, ale z trudnej pozycji strzałem głową nie był w stanie skierować piłki w światło bramki. Mało tego, piłkę na nodze miał jeszcze Gavi, lecz uderzył fatalnie.

Art


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje