Reklama

Reklama

  • 1 .FC Barcelona (58 pkt.)
  • 2 .Real Madryt (56 pkt.)
  • 3 .Sevilla FC (47 pkt.)
  • 4 .Real Sociedad San Sebastián (46 pkt.)
  • 5 .Getafe CF (46 pkt.)
  • 6 .Atletico Madryt (45 pkt.)
  • 7 .Valencia CF (42 pkt.)
  • 8 .Villarreal CF (38 pkt.)

Real Valladolid - Real Madryt 1-4 w 27. kolejce Primera Division

Real Madryt w pół godziny stracił trzy gole - dwa z nich były nieuznane - oraz sprokurował rzut karny, ale podniósł się i wygrał aż 4-1 z Realem Valladolid. W drugiej połowie czerwoną kartką ukarany został Casemiro.

Primera Division: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

"Królewscy" do Valladolid jechali nie tylko po serii fatalnych wyników - trzech kolejnych porażek, a czterech przegranych w ostatnich pięciu meczach, ale także osłabieni brakiem kilku kluczowych zawodników. Kontuzje wyeliminowały z gry Daniego Carvajala, Marcosa Llorente, Lucasa Vazqueza, Viniciusa Juniora, a za kartki zagrać nie mógł Sergio Ramos. Do tego trener Santiago Solari zdecydował, że poza kadrą meczową zostanie Isco.

Tyle szczęścia, ile na początku meczu mieli piłkarze Realu Madryt, niejednej drużynie mogłoby wystarczyć na całą rundę. Najpierw Alvaro Odriozola podarował rywalom rzut karny, ale Ruben Alcaraz wykonał go w fatalny sposób. Strzelił bardzo mocno, lecz również bardzo wysoko ponad bramką.

W odstępie kilku minut dwukrotnie do bramki "Królewskich" trafił za to Sergio Guardiola. Sędzia dwukrotnie korzystał jednak z systemu VAR i anulował zdobywane przez niego bramki. Najpierw na spalonym był podający do niego skrzydłowy, a później - gdy po krótko rozegranym rzucie rożnym Guardiola strzelił gola głową - to właśnie on był na ofsajdzie.

W 29. minucie gospodarze wreszcie dopięli swego. Tym razem Guardiola zamknął dośrodkowanie z prawej strony i wyłożył piłkę jak na tacy Anuarowi Tuhamiemu. Ten z kilku metrów musiał trafić do pustej bramki i sędzia tym razem nie miał podstaw, by nie uznać gola.

Gospodarze nie cieszyli się jednak długo z prowadzenia. Pięć minut później spory błąd popełnił bramkarz gospodarzy, który niepotrzebnie wychodził do piłki i przegrał pojedynek z Nacho. Futbolówka spadła pod nogi Raphaela Varane'a, który z bliskiej odległości nie mógł spudłować.

"Królewscy" wyszli na prowadzenie zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy. Odriozola, który najpierw był winowajcą przy jedenastce dla Valladolid, tym razem został sfaulowany w polu karnym przeciwnika. Do piłki podszedł Karim Benzema i nie pomylił się.

Osiem minut później francuski napastnik Realu po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Tym razem po rzucie rożnym wygrał pojedynek główkowy i "Królewscy" prowadzili już 3-1!

Valladolid nie złożyło jednak broni i wciąż nacierało. W 80. minucie w kuriozalny sposób drugą żółtą kartkę obejrzał Casemiro i wyleciał z boiska. Pomocnik stanął tuż przed piłką, blokując wykonanie rzutu wolnego i gdy przeciwnik kopnął w niego piłkę, sędzia ukarał Casemiro kartką.

Wbrew logice czerwona kartka dla Casemiro wpłynęła pozytywnie na poczynania "Królewskich". Czwartą bramkę dołożył nawet Luka Modrić, który trafił do bramki technicznym uderzeniem po indywidualnej akcji.


Real Valladolid - Real Madryt 1-4 (1-1)

Bramki: 0-1 Anuar (29.), 1-1 Varane (34.), 1-2 Benzema (51. - z rzutu karnego), 1-3 Benzema (59.), 1-4 Modrić (84.).

Zobacz raport meczowy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje