Reklama

Reklama

  • 1 .Real Madryt (87 pkt.)
  • 2 .FC Barcelona (82 pkt.)
  • 3 .Atletico Madryt (70 pkt.)
  • 4 .Sevilla FC (70 pkt.)
  • 5 .Villarreal CF (60 pkt.)
  • 6 .Real Sociedad San Sebastián (56 pkt.)
  • 7 .Granada CF (56 pkt.)
  • 8 .Getafe CF (54 pkt.)

Real Madryt. Obserwują Timo Wernera, choć obawiają się o jego słuch

Real Madryt jak tlenu potrzebuje kolejnego napastnika. Jednym z zawodników, którymi interesuje się obrońca Ligi Mistrzów, jest grający w RB Lipsk Timo Werner. I o ile jego piłkarskie umiejętności przekonują przedstawicieli z Santiago Bernabeu, o tyle, według "Marki", nie mają pewności co do jego stanu zdrowia, konkretnie problemów ze słuchem.

21-latek to jeden z największych talentów niemieckiego futbolu, lecz najgłośniej w tym sezonie zrobiło się wokół niego z całkiem innego powodu. Pod koniec września jego drużyna grała w meczu Ligi Mistrzów w Stambule z tamtejszym Besiktasem. Tureccy kibice tradycyjnie zadbali wówczas o to, aby przywitać gości istnym piekłem, najłatwiej dostrzegalnym poprzez potężny tumult przez nich tworzony.

Reklama

Takiego natężenia dźwięków Werner nie wytrzymał i choć próbował pomóc sobie nawet zatyczkami do uszu, to nierówną walkę z wrzawą przegrał, przez co opuścił Vodafone Arenę po 32 minutach gry. W rozgrywanym kilka dni później ligowym starciu z Kolonią nie wystąpił, a klub z Lipska dopiero w następnym tygodniu wydał oświadczenie, w którym wyjaśniał, że piłkarz zmaga się z zablokowaniem mięśni kręgosłupa szyjnego i stawu skroniowo-żuchwowego. Dyrektor sportowy klubu Ralf Rangnick tłumaczył z kolei, że u jego podopiecznego pojawiają się problemy z oddychaniem, które wywołane są nadmiarem stresu.

I "Marca" w czwartkowym artykule wyjaśnia, że te kłopoty Wernera martwią osoby z bliskiego otoczenia Zinedine’a Zidane’a oraz Florentina Pereza. Niemiec mógłby do Madrytu zawitać nawet w styczniu, lecz dopóki w Realu nie będą mieli pewności, że za dziwnymi dolegliwościami nie stoją poważniejsze sprawy zdrowotne, dopóty nie zabiorą się na poważnie za rozmowy z wicemistrzami Bundesligi.

Z punktu widzenia sportowego transfer dziesięciokrotnego reprezentanta "Die Mannschaft" jest jednak dla Realu wyborem jak najbardziej logicznym. Werner zdobył w tym sezonie jedenaście bramek, z czego siedem w meczach ligowych, czyli jedną więcej niż w rozgrywkach Primera Division zdołali uzbierać wspólnie Cristiano Ronaldo, Karim Benzema oraz Gareth Bale (wszyscy po dwie).

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Primera Division

Dowiedz się więcej na temat: Timo Werner | RB Lipsk | Real Madryt

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje