Reklama

Reklama

  • 1 .Real Madryt (17 pkt.)
  • 2 .Sevilla FC (14 pkt.)
  • 3 .Atletico Madryt (14 pkt.)
  • 4 .Real Sociedad San Sebastián (13 pkt.)
  • 5 .Valencia Club de Futbol (11 pkt.)
  • 6 .Rayo Vallecano (10 pkt.)
  • 7 .Athletic Bilbao (10 pkt.)
  • 8 .FC Barcelona (9 pkt.)

Real Madryt - Malaga 3-2 w Primera Division

Cenne zwycięstwo Realu Madryt rodziło się w bólach. "Królewscy" pokonali Malagę 3-2 (2-1) w spotkaniu 13. kolejki Primera Division i przynajmniej na chwilę zmniejszyli stratę do prowadzącej w tabeli Barcelony. Gospodarze byli lepsi, ale mieli problemy ze skutecznością. Decydującego gola w 76. minucie strzelił Cristiano Ronaldo. Dla Portugalczyka to dopiera druga bramka zdobyta w lidze.

Primera Division - sprawdź terminarz, wyniki oraz tabelę!

W ubiegłym tygodniu Real Madryt bezbramkowo zremisował w derbowym starciu z Atletico Madryt na Wanda Metropolitano. Przed tą kolejką "Królewscy" tracili już 10 punktów do prowadzącej Barcelony. Wprawdzie szkoleniowiec "Los Blancos" Zinedine Zidane zapewniał, że Katalończycy na pewno stracą jeszcze punkty i nadal jest nadzieja na obronę mistrzowskiego tytułu, ale historia pokazuje, że odrobienie takiej straty graniczy z cudem. W sobotę Real zmierzył się z walczącą o utrzymanie Malagą, która w poprzedniej kolejce zwyciężyła Deportivo La Coruna 3-2.

Reklama

Mecz rozpoczął się znakomicie dla mistrzów Hiszpanii. Już w 9. minucie gola strzelił mocno krytykowany w obecnym sezonie Karim Benzema. Marcelo dośrodkował w pole karne, a piłka po uderzeniu głową Cristiano Ronaldo odbiła się od słupka i trafiła wprost pod nogi nadbiegającego Francuza, który nie miał problemu ze skierowaniem jej do siatki.

Gospodarze długo nie cieszyli się z prowadzenia. W 18. minucie Diego Rolan nie zmarnował znakomitego dośrodkowania Keko, przyjął piłkę na klatkę, a po chwili uderzył z woleja nie do obrony.

Stracona bramka podrażniła "Królewskich", którzy próbowali czym prędzej odpowiedzieć. Udało się błyskawicznie, bo zaledwie 160 sekund później. Tym razem Toni Kroos dośrodkował z rzutu rożnego, a niepilnowany Casemiro skutecznie uderzył głową.

Później dwóch znakomitych sytuacji nie wykorzystali Benzema i Ronaldo. Świetnie interweniował golkiper Malagi Roberto Jimenez. Jednak prowadzenie piłkarzy Zidane’a było w pełni zasłużone.

Druga odsłona rozpoczęła się od ataków gospodarzy, blisko pokonania Jimeneza był m.in. Kroos. Niestety dla kibiców zgromadzonych na Santiago Bernabeu to goście zdobyli wyrównującą bramkę. W 58. minucie Chory Castro huknął z dystansu, a zastępujący Keylora Navasa Kiko Casilla nie popisał się najlepszą interwencją i piłka przekroczyła linię.

Real przycisnął, zaczął stwarzać sytuacje i był bardzo blisko strzelenia trzeciego gola. Zwłaszcza Ronaldo dwoił się i troił próbując trafić do siatki, ale za każdym razem brakowało mu szczęścia. W końcu w 74. minucie sędzia słusznie podyktował rzut karny za faul Luisa Hernandeza na Luce Modriciu. Portugalczyk podszedł do piłki i oddał mocny strzał, ale Jimenez odczytał jego intencje, jednak przy dobitce był już bez szans. Dla 32-letniego gwiazdora "Los Blancos" to dopiero drugi ligowy gol w obecnym sezonie.

W końcówce gospodarze kontrolowali wydarzenia na boisku. Jeszcze raz do siatki trafił Ronaldo, ale tym razem sędzia odgwizdał pozycję spaloną. W doliczonym czasie gry wynik również nie uległ zmianie. Tym samym zespół Zidane’a odniósł bardzo cenne zwycięstwo i zmniejszył stratę do Barcelony do siedmiu punktów. W niedzielę wieczorem "Duma Katalonii" zmierzy się na wyjeździe z Valencią.

Real Madryt - Malaga 3-2 (2-1)

Zobacz raport meczowy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama