Reklama

Reklama

Real Madryt. Kto może zastąpić Zinedine’a Zidane’a?

Kryzys Realu Madryt trwa w najlepsze. „Królewscy” na półmetku ligowej rywalizacji tracą 19 punktów do liderującej Barcelony, a w hiszpańskich mediach nasilają się spekulacje w sprawie następcy Zinedine’a Zidane’a.

Primera Division - sprawdź terminarz, wyniki, strzelców oraz tabelę!

Florentino Perez marzył, aby Zinedine Zidane był Pepem Guardiolą Realu Madryt. Prezydent madryckiego klubu zawsze zazdrościł największemu rywalowi "wychowanka" - klubowej ikony na ławce trenerskiej.

Po nieudanym eksperymencie z Rafaelem Benitezem zdecydował, że czas, aby "Królewscy" mieli swoją legendę na stanowisku trenera. "Zizou" spisywał się kapitalnie. Dwukrotnie wygrał Puchar Europy, a w ostatnim sezonie dołożył do tego mistrzostwo Hiszpanii.

Reklama

Zmiana trenera? Po sezonie

W trzecim sezonie pracy coś pękło. Na półmetku rozgrywek Primera Division Real traci do Barcelony aż 19 punktów, a "Królewskich" wyprzedzają także Atletico Madryt oraz Valencia CF.

Hiszpańskie media spekulują już, kto może zastąpić Francuza na ławce madryckiego klubu. Do zmiany nie dojdzie jednak wcześniej niż latem, bo większość kandydatów jest zaangażowana w pracę dla innych klubów, które nie zgodzą się na rozwiązanie umów w środku sezonu.

Najpoważniejszym kandydatem jest Joachim Loew. Selekcjoner reprezentacji Niemiec wielokrotnie był wymieniany w kontekście przenosin na Estadio Santiago Bernabeu, ale praca z zespołem narodowym dawała mu więcej radości. Jego umowa z niemiecką federacją wygasa w 2020 roku, ale nieoficjalnie wiadomo, że Loew byłby gotów przejść do Realu po mundialu w Rosji.

Duże szanse ma także Antonio Conte. Włoch ma rozstać się z Chelsea Londyn, pomimo obowiązującego do 2019 roku kontraktu. Conte ma niezwykłe umiejętności, czego dowiódł, deklasując rywali z Juventusem w Serie A i wygrywając Premier League w pierwszym sezonie pracy z "The Blues".

Dużym szacunkiem Florentino Perez darzy również Mauricio Pochettino z Tottenhamu Hotspur. Gra "Kogutów" pod wodzą Argentyńczyka jest imponująca, ale w Madrycie obawiają się tego, że 45-latek nie wygrał żadnego trofeum jako trener.

Ekscentryk czy specjalista od odbudowywania zawodników?

Trofeów na koncie nie ma także Maurizio Sarri, ale jego Napoli to jeden z najlepiej poukładanych taktycznie zespołów na świecie. Włoch, który przebył długą drogę, aby trafić do wielkiego klubu, został wybrany najlepszym trenerem ubiegłego sezonu Serie A.

Minusem Sarriego jest jego ekscentryczność. Trudno powiedzieć, jak kibice w Madrycie zareagowaliby na trenera, który unika garnituru jak ognia. Jeśli wierzyć plotkom z włoskich portali - właśnie z tego powodu, kilka lat temu, Sarri nie został zatrudniony w Milanie.

Na krótkiej liście znajdują się także dwaj Hiszpanie.

Unai Emery prawdopodobnie rozstanie z Paris Saint-Germain. Działacze francuskiego klubu uzależniają to od wyniku w Lidze Mistrzów, ale trudno spodziewać, że zadowoli ich coś innego niż triumf. Bask będzie do wzięcia za darmo, bo jego umowa wygasa w czerwcu, a Real rozpatrywał już jego kandydaturę w 2016 roku - tuż przed zatrudnieniem Zidane’a.

Ostatnim kandydatem do objęcia stanowiska w Madrycie jest Marcelino Garcia Toral. 52-latek, który rewelacyjnie radzi sobie z Valencią, nie raz dowiódł, że ma umiejętności do pracy z najlepszymi. Nieprzypadkowo jego nazwisko wymieniano w kontekście pracy z reprezentacją Hiszpanii (2016) oraz Barceloną (2017).

Marcelino uchodzi za specjalistę od odbudowywania zawodników. Pod jego okiem do najwyższej formy wrócili m.in. Goncalo Guedes czy Simone Zaza.

Ktokolwiek zastąpi Zidane’a nie będzie miał łatwego zadania. Klub czeka kadrowa rewolucja, a specyfika pracy w Madrycie wymaga sukcesów "na już". Nikt nie będzie czekał, aż drużyna nabierze zgrania.

Kamil Kania

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL