Real Madryt - Girona FC 6-3 w Primera Division
Blisko 60 tysięcy widzów na Estadio Santiago Bernabeu obejrzało festiwal bramek. W 29. kolejce Primera Division Real Madryt pokonał 6-3 zespół Girona FC. Cztery gole strzelił Cristiano Ronaldo i awansował na drugie miejsce na liście strzelców. Trzy bramki więcej ma Lionel Messi.

W październiku, w pierwszej rundzie rozgrywek, Girona pokonała Real 2-1. Nadszedł czas na rewanż i zanosiło się na ostre strzelanie gospodarzy.
"Królewscy" od pierwszej minuty przystąpili do ataku. Najpierw potężnie z wolnego uderzył Ronaldo, ale Bono w bramce gości przeniósł piłkę nad poprzeczką. Chwilę później golkiper Girony zatrzymał Lucasa Vasqueza w akcji sam na sam.
W 11. minucie Real objął prowadzenie. Po krótko rozegranym rzucie rożnym przez Marcelo i Toniego Kroosa ten ostatni podał przed bramkę, a Ronaldo uciekł rywalom i posłał piłkę do siatki z 12 metrów.
Mimo przewagi gospodarzy, goście nie ograniczali się do obrony własnej bramki a w 29. minucie doprowadzili do remisu. Po dośrodkowaniu Alejandra Granella kapitalną główką popisał się Cristhian Stuani.
Przed przerwą jeszcze z wolnego groźnie uderzał Marco Asensio, ale Bono popisał się dobrą interwencją.
Ledwo zaczęła się druga połowa, a gospodarze prowadzili 2-1. Kolejną bramkę zdobył Ronaldo, wykorzystując prostopadłe podanie Karima Benzemy.
Po niespełna godzinie gry Real miał już dwie bramki przewagi. Piłka chodziła jak po sznurku: Marcelo - Benzema - Ronaldo, a na koniec płaski strzał Vasqueza i 3-1 dla "Królewskich". Chwilę później Asensio główkował z bliska w poprzeczkę.
Ronaldo miał ochotę na ostre strzelanie i w 64. minucie miał już na koncie hat-tricka, gdy z bliska dobił obroniony strzał Benzemy. Odpowiedź gości była natychmiastowa, a kolejną celną główką popisał się Stuani.
W końcówce na 5-2 podwyższył Gareth Bale, wykorzystując świetne podanie Luki Modricia w pole karne. Ale to nie był koniec, bo Girona zdobyła trzecią bramkę uderzeniem głową. Na 5-3 trafił Juanpe.
W doliczonym czasie gry Ronaldo strzelił czwartego gola w meczu, wykorzystując świetne podanie Kroosa.
WS







