Reklama

Reklama

  • 1 .Real Betis Balompié (6 pkt.)
  • 2 .Granada CF (6 pkt.)
  • 3 .Real Sociedad San Sebastián (5 pkt.)
  • 4 .Celta Vigo (5 pkt.)
  • 5 .Valencia CF (4 pkt.)
  • 6 .Real Madryt (4 pkt.)
  • 7 .Getafe CF (4 pkt.)
  • 8 .Villarreal CF (4 pkt.)

Real Madryt - Deportivo La Coruna 3-2

Bez odpoczywającego Cristiana Ronalda Real Madryt męczył się na Santiago Bernabeu z drużyną Przemysława Tytonia Deportivo La Coruna w meczu 15. kolejki Primera Division. "Królewscy" wygrali 3-2 (0-0), a trzy punkty w doliczonym czasie gry zapewnił im Sergio Ramos.

Trener "Królewskich" Zinedine Zidane dał odpocząć swojemu asowi przed klubowymi mistrzostwami świata, które od czwartku trwają w Japonii. Cristiano Ronaldo z trybun Santiago Bernabeu oglądał spotkanie z Deportivo La Coruna.

W pierwszej połowie Real miał optyczną przewagę, ale niewiele z tego wynikało. W 20. minucie Przemysław Tytoń nie zachował się zbyt pewnie i omal nie skończyło się to golem. Z prawego skrzydła dośrodkował Marco Asensio. James Rodriguez nie sięgnął piłki, ale ta wypadła z rąk Tytonia. Z pomocą kolegów Polak w końcu złapał futbolówkę.

Później Sergio Ramos ładnie strzelił z rzutu wolnego z 18 metrów, ale minimalnie chybił. W odpowiedzi Keylor Navas instynktownie odbił piłkę po uderzeniu Ryana Babela. W 35. minucie "Królewskich" uratował słupek po "główce" Borgesa.

Prawdziwą huśtawkę nastrojów zafundowali piłkarze Realu swoim kibicom w drugiej połowie. W 50. minucie wreszcie gospodarze objęli prowadzenie. Tytonia zmusił do kapitulacji Alvaro Morata.

Goście nie zamierzali się łatwo poddać. W 63. minucie fatalny błąd popełnił Casemiro. Stracił piłkę blisko własnego pola karnego. Futbolówka trafiła do Joselu, który kilka minut wcześniej pojawił się na boisku. Długo się zastanawiał tylko huknął z 17 metrów. Piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła do siatki.

Dwie minuty później kibice Realu ucichli. Znów dał o sobie znać Joselu. Z prawego skrzydła zagrał do niego Florin Andone. Nie zdążył z interwencją Sergio Ramos i Joselu pokonał Navasa. Sensacja wisiała w powietrzu.

Real zabrał się ostro do pracy. W 84. minucie do remisu doprowadził Mariano Diaz, który na placu gry zastąpił Isco. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów do akcji wkroczył Sergio Ramos. W doliczonym czasie gry wykorzystał dośrodkowanie Toniego Kroosa z rzutu rożnego i strzałem głową dał zwycięstwo "Królewskim".

Reklama

Było to 35. z rzędu spotkanie Realu bez porażki, łącznie we wszystkich rozgrywkach, co stanowi klubowy rekord. Ostatniej doznał 6 kwietnia w pierwszym pojedynku ćwierćfinałowym poprzedniej edycji Ligi Mistrzów z VfL Wolfsburg (0-2). W La Liga pozostaje niepokonany od 27 lutego, kiedy na własnym stadionie uległ w derbach Atletico 0-1.

Wyniki, terminarz i tabela Primera Division

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje