Reklama

Reklama

  • 1 .Real Madryt (46 pkt.)
  • 2 .Sevilla FC (38 pkt.)
  • 3 .Real Betis Balompié (33 pkt.)
  • 4 .Rayo Vallecano (30 pkt.)
  • 5 .Atletico Madryt (29 pkt.)
  • 6 .Real Sociedad San Sebastián (29 pkt.)
  • 7 .FC Barcelona (28 pkt.)
  • 8 .Valencia Club de Futbol (28 pkt.)

Real Madryt - Celta Vigo 6-0 w 37. kolejce Primera Division

Real Madryt pokonał 6-0 Celtę Vigo w meczu 37. kolejki Primera Division. "Królewscy" zapewnili sobie trzecie miejsce w ligowej tabeli i prężą muskuły przed finałem Ligi Mistrzów.

Primera Division: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

"Królewscy" do meczu z Celtą podeszli zmotywowani chęcią zatarcia złego wrażenia po porażce z Sevillą FC (2-3) oraz z zamiarem przypieczętowania trzeciego miejsca w hiszpańskiej Primera Division. Był to ostatni mecz ligowy sezonu na Santiago Bernabeu.

W kadrze Realu na mecz zabrakło kontuzjowanych Cristiana Ronalda oraz Daniego Carvajala, ale poza nimi Zinedine Zidane wystawił do boju optymalną jedenastkę.

Reklama

Od pierwszej minuty mecz zaczął m.in. Gareth Bale, pauzujący z Sevillą za kartki, ale podbudowany bramkami w ostatnich meczach ligowych z FC Barcelona oraz CD Leganes. Teraz także nie kazał kibicom długo czekać na swoje trafienie i już w 13. minucie otworzył wynik spotkania, wykorzystując kapitalne prostopadłe podanie Luki Modricia. Piłka po jego strzale odbiła się jeszcze od słupka.

Na 2-0 podwyższył także Bale, zdobywając jedną ze swoich magicznych bramek. Podanie Isco wygoniło go pod samą linię końcową, ale to nie speszyło Walijczyka. Bale przyjęciem piłki posłał ją w pole karne obok obrońcy i z ostrego kąta strzelił pod poprzeczkę bramki Sergio Alvareza. Ręce same składały się do oklasków.

Dwie minuty później na 3-0 podwyższył Isco, który wykorzystał chwilowe zagapienie obrońców. Mając kilka sekund przed polem karnym Hiszpan ustawił sobie piłkę na prawej nodze i strzelił w dalszy róg bramki.

"Królewscy" już przed przerwą kontrolowali w pełni przebieg spotkania, ale nie zamierzali przestać strzelać. Siedem minut po zmianie stron do bramki rywala trafił Achraf Hakimi, zastępujący Carvajala na prawej obronie. Urodzony w Madrycie Marokańczyk dostał prostopadłe podanie w pole karne od Karima Benzemy i uderzył tuż pod nogą bramkarza.

Po chwili po raz szósty w tym sezonie ligi hiszpańskiej do bramki rywala trafił Benzema, ale gol nie został uznany. Przy jego strzale na spalonym znajdował się bowiem jeden z jego kolegów i sędzia uznał, że absorbował uwagę bramkarza. Dość kontrowersyjna opinia, bowiem nie dotknął on piłki, a Alvarez był pozbawiony szans na skuteczną interwencję.

Kwadrans przed końcem ładną akcję na lewej stronie przeprowadzili Marcelo i Marco Asensio, po której niefortunnie interweniował Sergio Gomez, zdobywając samobójczą bramkę.

Kilka chwil później błyskawicznie wykonanym autem zaskoczył obrońców Lucas Vazquez. Piłkę przedłużył Modrić, w polu karnym opanował ją Borja Mayoral, po czym wyłożył do Toniego Krossa. Niemiec w swoim stylu bardziej podał, niż strzelił do bramki, zdobywając szóstego już gola, czym ustalił wynik spotkania.

Wojciech Górski

Real Madryt - Celta Vigo 6-0 (3-0)

Bramki: 1-0 Bale (13.), 2-0 Bale (30.), 3-0 Isco (32.), 4-0 Hakimi (52.), 5-0 Gomez (74. - bramka samobójcza), 6-0 Kroos (81.)

Przejdź do raportu meczowego

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy