Reklama

Reklama

  • 1 .Atletico Madryt (58 pkt.)
  • 2 .FC Barcelona (53 pkt.)
  • 3 .Real Madryt (53 pkt.)
  • 4 .Sevilla FC (48 pkt.)
  • 5 .Real Sociedad San Sebastián (42 pkt.)
  • 6 .Real Betis Balompié (39 pkt.)
  • 7 .Villarreal CF (37 pkt.)
  • 8 .Granada CF (33 pkt.)

Real Madryt - Celta Vigo 6-0 w 37. kolejce Primera Division

Real Madryt pokonał 6-0 Celtę Vigo w meczu 37. kolejki Primera Division. "Królewscy" zapewnili sobie trzecie miejsce w ligowej tabeli i prężą muskuły przed finałem Ligi Mistrzów.

Primera Division: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

"Królewscy" do meczu z Celtą podeszli zmotywowani chęcią zatarcia złego wrażenia po porażce z Sevillą FC (2-3) oraz z zamiarem przypieczętowania trzeciego miejsca w hiszpańskiej Primera Division. Był to ostatni mecz ligowy sezonu na Santiago Bernabeu.

W kadrze Realu na mecz zabrakło kontuzjowanych Cristiana Ronalda oraz Daniego Carvajala, ale poza nimi Zinedine Zidane wystawił do boju optymalną jedenastkę.

Od pierwszej minuty mecz zaczął m.in. Gareth Bale, pauzujący z Sevillą za kartki, ale podbudowany bramkami w ostatnich meczach ligowych z FC Barcelona oraz CD Leganes. Teraz także nie kazał kibicom długo czekać na swoje trafienie i już w 13. minucie otworzył wynik spotkania, wykorzystując kapitalne prostopadłe podanie Luki Modricia. Piłka po jego strzale odbiła się jeszcze od słupka.

Na 2-0 podwyższył także Bale, zdobywając jedną ze swoich magicznych bramek. Podanie Isco wygoniło go pod samą linię końcową, ale to nie speszyło Walijczyka. Bale przyjęciem piłki posłał ją w pole karne obok obrońcy i z ostrego kąta strzelił pod poprzeczkę bramki Sergio Alvareza. Ręce same składały się do oklasków.

Dwie minuty później na 3-0 podwyższył Isco, który wykorzystał chwilowe zagapienie obrońców. Mając kilka sekund przed polem karnym Hiszpan ustawił sobie piłkę na prawej nodze i strzelił w dalszy róg bramki.

"Królewscy" już przed przerwą kontrolowali w pełni przebieg spotkania, ale nie zamierzali przestać strzelać. Siedem minut po zmianie stron do bramki rywala trafił Achraf Hakimi, zastępujący Carvajala na prawej obronie. Urodzony w Madrycie Marokańczyk dostał prostopadłe podanie w pole karne od Karima Benzemy i uderzył tuż pod nogą bramkarza.

Po chwili po raz szósty w tym sezonie ligi hiszpańskiej do bramki rywala trafił Benzema, ale gol nie został uznany. Przy jego strzale na spalonym znajdował się bowiem jeden z jego kolegów i sędzia uznał, że absorbował uwagę bramkarza. Dość kontrowersyjna opinia, bowiem nie dotknął on piłki, a Alvarez był pozbawiony szans na skuteczną interwencję.

Kwadrans przed końcem ładną akcję na lewej stronie przeprowadzili Marcelo i Marco Asensio, po której niefortunnie interweniował Sergio Gomez, zdobywając samobójczą bramkę.

Kilka chwil później błyskawicznie wykonanym autem zaskoczył obrońców Lucas Vazquez. Piłkę przedłużył Modrić, w polu karnym opanował ją Borja Mayoral, po czym wyłożył do Toniego Krossa. Niemiec w swoim stylu bardziej podał, niż strzelił do bramki, zdobywając szóstego już gola, czym ustalił wynik spotkania.

Wojciech Górski

Real Madryt - Celta Vigo 6-0 (3-0)

Bramki: 1-0 Bale (13.), 2-0 Bale (30.), 3-0 Isco (32.), 4-0 Hakimi (52.), 5-0 Gomez (74. - bramka samobójcza), 6-0 Kroos (81.)

Przejdź do raportu meczowego

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama