• 1 .FC Barcelona (24 pkt.)
  • 2 .Sevilla FC (23 pkt.)
  • 3 .Atletico Madryt (23 pkt.)
  • 4 .Deportivo Alavés (23 pkt.)
  • 5 .Espanyol Barcelona (21 pkt.)
  • 6 .Real Madryt (20 pkt.)
  • 7 .Real Valladolid (17 pkt.)
  • 8 .Levante UD (17 pkt.)

Real Madryt - Betis Sewilla 2-1. Gol Ramosa uratował "Królewskich"

Real Madryt pokonał 2-1 (1-1) Betis Sewilla w ostatnim niedzielnym spotkaniu 27. kolejki Primera Division. Bohaterem "Królewskich" był Sergio Ramos, który zdobył bramkę na wagę trzech punktów.

Primera Division - sprawdź terminarz, wyniki oraz tabelę!

Reklama

Przystępując do niedzielnej rywalizacji na Estadio Santiago Bernabeu, "Królewscy" wiedzieli, że porażki doznała Barcelona i zespół Zinedine'a Zidane'a może wrócić na fotel lidera La Liga. Francuz dokonał kilku zmian w składzie, względem wtorkowego meczu Ligi Mistrzów z Napoli (3-1). Z powodu kartek nie mógł wystąpić Gareth Bale, a trener zdecydował, że wśród rezerwowych mecz rozpoczną także Karim Benzema i Casemiro.

Starcie w Madrycie poprzedziła minuta ciszy poświęcona pamięci Raymonda "Kopy" Kopaczewskiego, który zmarł 3 marca, a w latach 1956-1959 był piłkarzem Realu Madryt (z "Królewskimi" zdobył m.in. trzy Puchary Europy) oraz Juanowi Carlosowi Tourino, który reprezentował madryckie barwy w latach 70-tych.

Real rozpoczął z animuszem, a ambitnie prezentowali się przede wszystkim James, Isco i Morata. Po podaniu Kolumbijczyka i zagraniu Moraty w 7. minucie, przed szansą stanął Cristiano Ronaldo, ale Portugalczyk chybił z trudnej pozycji. Nie minęło 60 sekund, a CR7 miał kolejną okazję i przymierzył z ostrego kąta. Antonio Adan nie był w stanie chwycić piłki i ratował się odbiciem za linię końcową.

Kilka minut później, z dystansu, huknął Isco, ale minimalnie spudłował.

"Los Verdiblancos" odpowiedzieli okazją Rubena Castro, który oszukał Sergio Ramosa i stanął oko w oko z Keylorem Navasem. Kostarykanin przytomnie wyszedł w tempo z bramki i uratował "Królewskich" wślizgiem. W 22. minucie, Darko Braszanac wpadł w pole karne i tylko ryzykowna interwencja bramkarza uchroniła "Królewskich". Goście domagali się podyktowania rzutu karnego, ale gwizdek Mateu Lahoza milczał.

Dwie minuty później, w myśl powiedzenia "co się odwlecze, to nie uciecze" cierpliwi goście z Sewilli dostali nagrodę za konsekwencję. Braszanac dograł w pole karne, a Antonio Sanabria uderzył bez przyjęcia. Navas początkowo zatrzymał piłkę, ale ta następnie wymsknęła się z jego rąk i zatrzepotała w siatce bramki gospodarzy.

Cztery minuty przed zejściem na przerwę, Real wyrównał. Z lewej strony perfekcyjnie zacentrował Marcelo, a z szóstego metra głową piłkę do bramki skierował Cristiano Ronaldo.

Betis mógł odpowiedzieć chwilę po wyjściu z szatni, ale po próbie Aissy Mandiego udanie interweniował Navas. Czujność jego vis a vis, Adana sprawdził z kolei Luka Modrić, który przymierzył z dystansu. Strzał był celny, ale za lekki, by zaskoczyć wychowanka "Królewskich". Szczęścia zza pola karnego próbował również Toni Kroos, który huknął bez przyjęcia, ale niecelnie.

Kwadrans przed końcem, doskonałe podanie w pole karne "Los Verdiblancos" od Isco otrzymał CR7, który minimalnie chybił w znakomitej sytuacji. Chwilę później, sędzia Lahoz wyrzucił z boiska Cristiano Picciniego, pokazując mu drugą żółtą kartkę za faul na Lucasie Vazquezie.

W 81. minucie, z rzutu rożnego dośrodkował Kroos, a piłkę do bramki Sergio Ramos, który tradycyjnie, w trudnym momencie, uratował Real Madryt przed stratą punktów. W doliczonym czasie gry, Betis mógł wyrównać, ale na wysokości zadania stanął Navas, który fantastycznie zatrzymał piłkę po próbie głową Sanabrii.

Dzięki wygranej, "Królewscy" wrócili na fotel lidera. W 26 meczach uzbierali 62 punkty - o dwa więcej niż Barcelona, która rozegrała 27 spotkań.

Real Madryt - Betis Sewilla 2-1 (1-1)

0-1 Keylor Navas (24. - sam.)

1-1 Cristiano Ronaldo (41.)

2-1 Sergio Ramos (81.)

Sędzia: Mateu Lahoz.

Real: Keylor Navas - Daniel Carvajal, Nacho Fernandez, Sergio Ramos, Marcelo - Isco (79, Marco Asensio), Luka Modrić, Toni Kroos - James Rodriguez (70, Lucas Vazquez), Alvaro Morata (72, Karim Benzema), Cristiano Ronaldo.

Betis: Antonio Adan - Cristiano Piccini, Aissa Mandi (84, Rafael Navarro), German Pezzella, Riza Durmisi, Alin Tosca - Ruben Pardo, Darko Braszanac (85, Alex Alegria), Dani Ceballos - Antonio Sanabria, Ruben Castro (65, Petros Matheus).

KK

Dowiedz się więcej na temat: Real Madryt | Betis Sewilla

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje