Reklama

Reklama

  • 1 .Real Madryt (17 pkt.)
  • 2 .Real Sociedad San Sebastián (16 pkt.)
  • 3 .Sevilla FC (14 pkt.)
  • 4 .Atletico Madryt (14 pkt.)
  • 5 .Rayo Vallecano (13 pkt.)
  • 6 .FC Barcelona (12 pkt.)
  • 7 .Real Betis Balompié (12 pkt.)
  • 8 .Valencia Club de Futbol (11 pkt.)

Ramon Calderon: Kane jest głównym celem Realu, a nie Lewandowski

Zmiana agenta przez Roberta Lewandowskiego wywołała falę spekulacji na temat przyszłości kapitana reprezentacji Polski. Najczęściej wymienianym klubem w kontekście transferu "Lewego" jest Real Madryt. Tymczasem były prezydent "Królewskich" Ramon Calderon twierdzi, że głównym celem klubu z Sanitago Bernabeu nie jest Lewandowski, a Harry Kane.

Niedawno Lewandowski zakończył trwającą 10 lat współpracę z Cezarym Kucharskim. Teraz o interesy snajpera Bayernu Monachium dba Pini Zahavi. Słynny agent jest uważany za specjalistę od transferów niemożliwych. To właśnie on stał za przeprowadzką Neymara z Barcelony do Paris Saint Germain za rekordowe w historii futbolu 222 miliony euro. Dla wielu ekspertów zmiana agenta przez Lewandowskiego jest jasnym sygnałem, że Polak długo na Allianz Arena już nie zabawi. Jako przyszłego pracodawcę "Lewego" najczęściej wymienia się Real Madryt. Spekulacje na temat transferu kapitana Orłów na Santiago Bernabeu trwają już od dłuższego czasu. Obecnie tylko przybrały na sile. Oprócz Realu, wymieniane są też inne europejskie potęgi, głównie z Anglii, bo na Wyspach Zahavi ma świetne kontakty.

Do dyskusji włączył się były prezydent "Królewskich" Ramon Calderon, o czym poinformował "Mirror". Jego zdaniem, to nie Lewandowski jest głównym celem transferowym Realu. Hiszpański gigant poluje na Harry'ego Kane'a. "Myślę, że numerem jeden na liście Realu jest Kane, także ze względu na swój wiek" - stwierdził Calderon. Napastnik Tottenhamu w lipcu tego roku skończy 25 lat. Lewandowski jest o pięć lat starszy. Może mieć to znaczenie, bo podobno "Los Blancos" chcą odbudować drużynę z młodszymi zawodnikami. Obaj strzelają gole jak na zawołanie. Kane w tym sezonie ma już na koncie 35 trafień we wszystkich rozgrywkach, a "Lewy" 29.

Były trener "Kogutów" Andre Villas-Boas uważa, że głód trofeów będzie główną motywacją dla Kane'a, żeby odejść. "Szafka na trofea jest wciąż tym, czego brakuje w tym wspaniałym klubie. To jest coś, co motywuje piłkarzy - chwała i wygrywanie" - podkreślił portugalski szkoleniowiec. "Wszystko zależy od Harry'ego. Jego ambicji i tego, jak postrzega swoją karierę. Tottenham jest teraz w przełomowym momencie, by stać się świetną drużyną - nowy stadion, infrastruktura, baza treningowa, a na dodatek klub jest bardzo dobrze zarządzany. Myślę, że dla Harry'ego jeszcze rok lub dwa lata gry w Tottenhamie nie byłyby złe, a potem zobaczyłby, jak klub się rozwija" - zaznaczył Villas-Boas.

Obecna umowa Kane'a z Tottenhamem obowiązuje do końca czerwca 2022 roku. Na jej mocy napastnik, który w ubiegłym roku kalendarzowym strzelił najwięcej goli (56), zarabia 100 tysięcy funtów tygodniowo. Władze klubu jednak szykują dla niego nowy kontrakt. Zdaniem Villasa-Boasa, Kane będzie czekał ze złożeniem podpisu, żeby poznać plany Realu wobec niego.

"Jeśli Realowi nie uda się pozyskać Kane'a, to myślę, że spróbuje zdobyć Lewandowskiego" - stwierdził Calderon.

Co do jednej kwestii nie ma wątpliwości. Real będzie musiał sięgnąć głęboko do kieszeni. Za Kane'a lub Lewandowskiego "Królewscy" będą musieli wyłożyć grubo ponad 100 milionów euro.

Reklama

RK

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama