Reklama

Reklama

  • 1 .Granada CF (6 pkt.)
  • 2 .Real Betis Balompié (6 pkt.)
  • 3 .Villarreal CF (4 pkt.)
  • 4 .Celta Vigo (4 pkt.)
  • 5 .Valencia CF (3 pkt.)
  • 6 .CA Osasuna (3 pkt.)
  • 7 .Getafe CF (3 pkt.)
  • 8 .Cádiz CF (3 pkt.)

Primera Division: Valencia CF - Real Madryt 2-1

Nieudany początek roku w wykonaniu Realu Madryt. "Królewscy" przegrali na Estadio de Mestalla z Valencią 1-2 (1-0) w meczu 17. kolejki Primera Division.

Real czekała trudna przeprawa na Mestalla, ale chyba podopieczni Carla Ancelottiego nie spodziewali się, że "Nietoperze" aż tak wysoko zawieszą poprzeczkę. Zwłaszcza że mecz rozpoczął się dobrze dla gości. W 13. minucie Alvaro Negredo zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym i sędzia bez wahania wskazał na "wapno". Pewnym egzekutorem "jedenastki" okazał się oczywiście Cristiano Ronaldo dla którego był to 26. gol w Primera Division w tym sezonie.

Później jednak zamiast pięknych akcji i goli oglądaliśmy brzydką grę pełną fauli i ostrych spięć między zawodnikami obu drużyn. Arbiter Jesus Gil Manzano studził gorące głowy piłkarzy żółtymi kartkami. W pierwszej części pokazało ich aż sześć.

Dopiero w końcówce zawodnicy skupili się na futbolu. W 41. minucie Antonio Barragan znalazł się w dogodnej sytuacji, ale z 12 metrów trafił w Pepe. W odpowiedzi groźną akcję przeprowadził Real. Uderzenie Karima Benzemy było jednak za słabe, żeby sprawić kłopoty bramkarzowi Valencii. W doliczonym czasie gry gospodarze powinni wyrównać. Andre Gomes huknął z dystansu. Piłka odbiła się od Daniela Carvajala i trafiła w słupek. Iker Casillas świetnie zachował się broniąc nogami dobitkę Francisco Alcacera.

Druga połowa stała na zdecydowanie lepszym poziomie, a to głównie za sprawą Valencii. Tuż po zmianie stron blisko szczęścia był Andre Gomes. Piłka po jego strzale zza pola karnego przeleciała tuż obok słupka.

Gospodarze dobrą grę udokumentowali w 52. minucie. Aktywny Barragan "kropnął" z 16 metrów. Futbolówka odbiła się od Pepe, co kompletnie zmyliło Casillasa, który musiał wyciągać piłkę z siatki. Kilka minut później Real powinien znów objąć prowadzenie. Gareth Bale wpadł w pole karne, ale zamiast podawać do lepiej ustawionego Benzemy próbował sam pokonać bramkarza Valencii. Diego Alves okazał się lepszy w tym pojedynku.

W 65. minucie ogromna radość zapanowała na Mestalla, bo Nicolas Otamendi po rzucie rożnym popisał się celną "główką". Zaskoczeni "Królewscy" chwilę później mogli stracić trzeciego gola, ale Barragan spudłował w doskonałej sytuacji.

Real ruszył do odrabiania strat. W 70. minucie Isco z woleja strzelił zbyt lekko. W 79. minucie precyzyjnie z prawego skrzydła dośrodkował Toni Kroos. Sergio Ramos uderzył głową, ale pomylił się o centymetry. Pięć minut przed końcem meczu Otamendi uratował Valencię wybijając piłkę z linii bramkowej po "główce" Isco.

"Królewscy" do końca walczyli o choćby jeden punkt, ale wynik nie uległ już zmianie.

Reklama

W zespole trenera Nuno Espirito Santo zadebiutował wicemistrz świata Argentyńczyk Enzo Perez, sprowadzony kilka dni wcześniej z Benfiki Lizbona za ok. 25 mln euro.

Valencia - Real Madryt 2-1 (0-1)



Bramki: 0-1 Cristiano Ronaldo (14. - rzut karny), 1-1 Antonio Barragan (52.), 2-1 Nicolas Otamendi (65.)

Wyniki, terminarz i tabela Primera Division


Dowiedz się więcej na temat: Real Madryt | Valencia CF | Primera Division

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje