• 1 .FC Barcelona (24 pkt.)
  • 2 .Sevilla FC (23 pkt.)
  • 3 .Atletico Madryt (23 pkt.)
  • 4 .Deportivo Alavés (23 pkt.)
  • 5 .Espanyol Barcelona (21 pkt.)
  • 6 .Real Madryt (20 pkt.)
  • 7 .Real Valladolid (17 pkt.)
  • 8 .Levante UD (17 pkt.)

Primera Division. Sevilla FC postara się wykorzystać słabość FC Barcelona

Broniąca tytułu Barcelona, która zdobyła zaledwie trzy punkty w czterech ostatnich meczach, podejmie w sobotę w 9. kolejce pierwszą w tabeli hiszpańskiej ekstraklasy Sevillę. Piłkarze z Andaluzji wygrali cztery ostatnie spotkania, w tym z Realem Madryt 3-0.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę w Primera Division

Reklama

Od wielu lat walkę o tytuł mistrza Hiszpanii rozstrzygają między sobą Barcelona i Real Madryt. Dominacja tych klubów nie podlegała dyskusji, z wyjątkiem 2014 roku, kiedy "pogodziło je" Atletico Madryt.

W tym sezonie na razie rozstrzygnięcia są niespodziewane. Obecnie lider Sevilla ma 16 punktów, zaledwie o dwa więcej od szóstego w tabeli Alaves. Pomiędzy nimi sklasyfikowane są: Barcelona i Atletico - po 15 pkt oraz Real i Espanyol - po 14.

"Barca" w ostatnich czterech kolejkach zremisowała z Valencią, Athletic Bilbao i Gironą oraz przegrała z Leganes. To najgorsza ligowa passa "Dumy Katalonii" od 2016 roku. Pozostaje ona jednak niepokonana przed własną publicznością w jakichkolwiek rozgrywkach od ponad 14 miesięcy, a Sevilla nie wygrała w lidze na Camp Nou od 2002 roku.

- Jedziemy na bardzo trudny teren, gdzie wydaje się, że 90 minut upływa bardzo powoli, jeśli nie jest się skoncentrowanym. Są tam tacy, którzy szybko potrafią pozbawić przeciwnika złudzeń, jeśli nie radzi sobie najlepiej w meczu lub jest w trudnym momencie sezonu - przyznał były piłkarz Barcelony, a obecnie obrońca Sevilli Aleix Vidal.

Gwiazdy gospodarzy Argentyńczyk Lionel Messi i Urugwajczyk Luis Suarez mieli okazję odpocząć w ostatnich dniach, ponieważ nie wzięli udziału w zgrupowaniach swoich drużyn narodowych. Kłopot Barcelona może mieć za to w defensywie - z powodu urazów wykluczeni z gry są Francuz Samuel Umtiti i Belg Thomas Vermaelen.

Spotkanie na Camp Nou zaplanowano na sobotę na godzinę 20.45.

W jeszcze większym "dołku" niż Barcelona jest Real Madryt, który w ostatnich czterech meczach (w tym jednym Ligi Mistrzów) nie tylko nie odniósł zwycięstwa, ale nawet nie strzelił gola. To najgorsza seria "Królewskich" od 1985 roku. W sobotę o 13. podopieczni Julena Lopeteguiego będą chcieli ją przełamać w meczu u siebie z Levante.

W piątek na kilkanaście godzin liderem może zostać Alaves, które o 21 zmierzy się na wyjeździe z Celtą Vigo. Atletico zagra na stadionie rywala z Villarreal w sobotę o 18.30, natomiast Espanyol zmierzy się również na wyjeździe z beniaminkiem Huescą w niedzielę o 18.30.

Dowiedz się więcej na temat: FC Sevilla

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje