Reklama

Reklama

Primera Division: Real może pozbawić Atletico nadziei na tytuł

Piłkarze Atletico Madryt zagrają w niedzielę w derbach z Realem o przedłużenie nadziei na wywalczenie mistrzostwa kraju. Dwie drużyny ze stolicy zmierzą się na stadionie Vicente Calderon o godzinie 17 w 26. kolejce Primera Division.

"Królewscy" prowadzą w tabeli La Liga z 63 punktami, a Atletico ma 60, podobnie jak Barcelona. Oba zespoły gonią Real.

W rundzie jesiennej trwającego sezonu na Santiago Bernabeu triumfował mniej utytułowany z madryckich klubów. Trzy punkty zapewniło gościom trafienie Diego Costy. Było to drugie zwycięstwo Atletico w derbach w XXI wieku, a pierwsze ligowe.

Wówczas wydawało się, że o tytuł walczyć będą Atletico i Barcelona, które w pierwszej połowie sezonu wygrały 16 z 19 meczów i miały pięć punktów przewagi nad trzecim w tabeli Realem.

Reklama

Sytuacja odwróciła się jednak w rundzie rewanżowej, w której "Królewscy" zdecydowanie pokonali lokalnego rywala w półfinałowym dwumeczu Pucharu Króla (3-0 i 2-0), a ponadto awansowali na pierwsze miejsce w lidze.

Real nie przegrał żadnego z ostatnich 27 meczów we wszystkich rozgrywkach, a w środę nie dał w Gelsenkirchen szans ekipie Schalke 04 w 1/8 finału Ligi Mistrzów, wygrywając 6-1.

- Mamy duży potencjał ofensywny. Stwarzamy wiele okazji, które nasi napastnicy na szczęście wykorzystują. Nie brakuje nam pewności siebie, ale wiemy też o tym, że każdy mecz jest inny. Musimy być zawsze skoncentrowani, inaczej możemy najeść się strachu - przestrzegał kolegów po spotkaniu z Schalke pomocnik Xabi Alonso.

Atletico również awansowało do fazy pucharowej Champions League i w pierwszym meczu pokonało na wyjeździe AC Milan 1-0. Do derbów przystąpi jednak po niespodziewanej ligowej porażce 0-3 z Osasuną Pampeluna.

- Na pewno porządnie przygotujemy się do tego meczu. Jeśli uda nam się pokonać Real, nastroje będą zupełnie inne. Gramy na własnym stadionie, na którym jeszcze nie przegraliśmy w lidze w tym sezonie, więc wierzę, że zaprezentujemy się dobrze - zapowiedział obrońca Juanfran.

Również w niedzielę, o godzinie 21, Barcelona postara się wykorzystać potknięcie jednego lub obu rywali. Zmierzy się z Almerią na Camp Nou.

W walkę o czwarte miejsce uwikłane są Athletic Bilbao (47 pkt), Real Sociedad i Villareal (po 43). Najtrudniejsze zadanie czeka w najbliższej kolejce piłkarzy z Kraju Basków, którzy zagrają na wyjeździe z siódmą Sevillą. Andaluzyjczycy tracą do niedzielnych rywali osiem "oczek".

Villareal podejmie z kolei ekipę Damiena Perquisa - zamykający tabelę Betis Sewilla. Polaka zabraknie jednak w składzie, ponieważ pauzuje za czerwoną kartkę.

Primera Division: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL