Reklama

Reklama

  • 1 .Real Madryt (33 pkt.)
  • 2 .Atletico Madryt (29 pkt.)
  • 3 .Real Sociedad San Sebastián (29 pkt.)
  • 4 .Sevilla FC (28 pkt.)
  • 5 .Real Betis Balompié (27 pkt.)
  • 6 .Rayo Vallecano (24 pkt.)
  • 7 .FC Barcelona (23 pkt.)
  • 8 .Athletic Bilbao (20 pkt.)

Primera Division. Real Madryt – Celta Vigo 2-0 w 28. kolejce ligi hiszpańskiej

Po czterech porażkach z rzędu na własnym stadionie, Real wreszcie wygrał z Celtą Vigo 2-0. Dzięki temu ponowny debiut Zinedine’a Zidane’a jako trenera wypadł całkiem okazale. Dobrze spisali się zawodnicy, którzy ostatnio grali mniej – Navas, Marcelo, Isco czy Bale.

Akurat tego można było się spodziewać. W swoim pierwszym spotkaniu po powrocie na ławkę trenerską Realu, Zinedine Zidane postawił na dobrze sobie znanych zawodników, którzy w ostatnich tygodniach zostali odstawieni przez Santiago Solariego. W składzie pojawili się więc i Keylor Navas, i Marcelo, i Isco. Szansę dostał też Gareth Bale, coraz bardziej kontestowany w Madrycie.

Jakkolwiek "Królewscy" pewnie nie mają już w tym sezonie wiele do ugrania (chyba, że...), a Zidane skupi się przede wszystkim na przygotowaniach do kolejnych rozgrywek, stawka meczu z Celtą nie była taka mała. Należało przede wszystkim uniknąć kolejnej wpadki u siebie.

Reklama

Real od początku miał inicjatywę, częściej atakował na bramkę rywali, ale niewiele z tego wynikało. Tak naprawdę pierwsza groźna sytuacja pojawiła się dopiero po dwóch kwadransach, gdy Benzema nieczysto trafił w piłkę z przewrotki, zaś ekwilibrystyczna dobitka Bale’a trafiła w poprzeczkę. Celta miała w tym przypadku dużo szczęścia, choć wcześniej to samo mogliby powiedzieć gospodarze.

W 16. minucie tylko refleks i znakomita parada Navasa po strzale głową Gomeza z kilku metrów uchroniły graczy z Madrytu od straty gola.

Real mocniej zaatakował po przerwie i w zasadzie mógł prowadził tuż po wznowieniu gry, gdy piłka po strzale Luki Modricia zza pola karnego znalazła się w siatce. Sędzia jednak słusznie nie uznał gola - korzystając z pomocy VAR - bo Varane, będący na spalonym wyraźnie przeszkodził bramkarzowi.

Za chwilę mur Celty został skruszony. Po akcji Asencio i zagraniu Benzemy najsprytniejszy w polu bramkowym okazał się Isco, który z bliska dał "Królewskim" prowadzenie. Dla Hiszpana było to dopiero drugie trafienie od początku sezonu, ale ta bramka wyraźnie dodała "Królewskim" pewności siebie. Choć goście starali się groźnie kontratakować. Mieli nawet znakomitą okazję, Boufal fatalnie rozegrał szybką akcję, podając de facto piłkę Navasowi, mając przewagę liczebną.

Skuteczność odzyskał też Bale. Na kwadrans przed końcem podwyższył wynik precyzyjnym strzałem z 13 metrów, strzelając ósmego gola w sezonie. Co ważne, asystował Marcelo.

Dla wracającego Zidane’a to był 97. mecz na ławce Realu i 69. zwycięstwo (plus 18 remisów i dziesięć porażek). Na początek  dość optymistyczne.

Real Madryt - Celta Vigo 2-0 (0-0)

1-0 Isco (62.), 2-0 Bale (67.)

Real Madryt: Navas - Odriozola Arzallus, Varane, Ramos, Marcelo - Modrić (77. Valverde), Kroos, Isco (63. D. Ceballos) - Bale, Benzema (82. Díaz), Asensio.

Celta Vigo: Blanco - K. Vázquez, N. Araujo, Costas, Juncà - Yokuşlu (75. Beltrán), Lobotka - Sisto, Méndez, Boufal (68. Hjulsager) - Gómez.

RP

Zobacz wyniki hiszpańskiej Primera Division

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne