Reklama

Reklama

Primera Division. Pochettino: Prezes Realu się na to nie zgodził

Mauricio Pochettino odmówił w ubiegłym roku Realowi i teraz ponosi tego „konsekwencje”. Argentyński trener z przymrużeniem oka opowiada, na co nie zgodził się szef „Królewskich” Florentino Perez przy okazji finału Ligi Mistrzów, który za tydzień jest zaplanowany w hiszpańskiej stolicy.

Tottenham zagra z Liverpoolem na stadionie Atletico, Wanda Metropolitano, ale... Real nie będzie przy tej okazji całkowicie nieobecny. Okazuje się bowiem, że londyńska ekipa ma przygotowywać się do decydującego spotkania w centrum treningowym Valdebebas, gdzie na co dzień ćwiczą zawodnicy Zinedine’a Zidane’a.

- Są tam zaplanowane dwa treningi, w czwartek i piątek, ale... nie będziemy spać na miejscu - ujawnił Pochettino w programie "El Partidazo" na antenie radia Cope. I dodał z przymrużeniem oka: - Prosiliśmy o to, ale Florentino się nie zgodził, żeby udostępnić wszystkie instalacje. To był taki subtelny przekaz: Będziesz mógł tam spać, jak zostaniesz trenerem Realu - stwierdził, śmiejąc się, argentyński trener.

Reklama

Nie jest tajemnicą, że Perez chciał sprowadzić Pochettino w ubiegłym roku, gdy po zdobyciu trzeciej z rzędu Ligi Mistrzów zrezygnował Zidane. Argentyńczyk nie zerwał jednak kontraktu z Tottenhamem, nie zdecydował się również na odejście z Londynu, gdy Real fatalnie zaczął mijający sezon i nastąpiło kolejne przesilenie.

Dzisiaj - po powrocie Zizou - sprawa jest nieaktualna. Co jednak nie oznacza, że Pochettino na pewno zostanie w Tottenhamie.

RP

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL