Reklama

Reklama

  • 1 .Athletic Bilbao (0 pkt.)
  • 2 .Atletico Madryt (0 pkt.)
  • 3 .CA Osasuna (0 pkt.)
  • 4 .Cádiz CF (0 pkt.)
  • 5 .Deportivo Alavés (0 pkt.)
  • 6 .Elche CF (0 pkt.)
  • 7 .FC Barcelona (0 pkt.)
  • 8 .Getafe CF (0 pkt.)

​Primera Division. No i co z tym Realem?

- Wystarczy jeden remis i znów jesteśmy "fatalni". Wciąż to samo - powiedział zirytowany Zinedine Zidane widząc reakcje dziennikarzy. Jego drużyna straciła punkty bezbramkowo remisując z Betisem Sewilla. Czy to przesądza wyścig o mistrzostwo Hiszpanii?

Zdziesiątkowany kontuzjami i chorobami Real będzie walczył do końca. Taki jest charakter drużyny i tradycja klubu. W La Liga zostało mu pięć meczów w batalii o obronę tytułu. Misja wydaje się wyjątkowo trudna, ale wciąż nie jest niemożliwa.

Primera Division. A miało być tak pięknie

Jeszcze 10 kwietnia perspektywy były świetne. Zwycięstwo w klasyku z Barceloną i kryzys liderującego Atletico stwarzało drużynie Zidane’a wspaniałą pozycję wyjściową. W dodatku Królewscy efektownie odprawili Liverpool w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Ale fala urazów i chorób przetaczających się przez szatnię Realu jeszcze się wtedy nasiliła. Na mecz z Getafe Zidane musiał wyciągać graczy z rezerw. Kontuzje, choroby i kartki wyeliminowały z gry dziewięciu graczy. Bezbramkowy remis byłby sukcesem Realu w każdej innej sytuacji, ale nie na finiszu sezonu. "Nie ma łatwych usprawiedliwień" - komentowała prasa madrycka.

Reklama

Awantura o Superligę, której największym przegranym jest prezes Florentino Perez też nie pomaga. Ani debata, czy UEFA wykluczy klub z Ligi Mistrzów. Do prasy wyciekła informacja, że piłkarze nie dostaną premii ani za ewentualne zwycięstwo w lidze, ani Lidze Mistrzów. 

Wczoraj Real zanotował kolejny bezbramkowy remis w Primera Division. Z Betisem. Po oddaniu 15 strzałów z czego pięciu celnych. Lepsze szanse na gola mieli goście, ale Thibaut Courtois w bramce Królewskich jest opoką. Okazję na zwycięską bramkę dla Realu zmarnował rezerwowy Vinicius Junior. Wszedł z ławki oszczędzany na półfinał Ligi Mistrzów z Chelsea, biegł sam na bramkarza Betisu, ale przy strzale piłka zaplątała mu się pod nogami jak za dawnych czasów.

Remis to dla Realu strata dwóch bezcennych punktów. Jeśli Atletico i Barcelona wygrają zaległe spotkania, Królewscy będą tracili pięć punktów do lidera i trzy do Katalończyków. Drużyna Zidane’a jest zmęczona, zbliżający się do 36. urodzin Luka Modric gra na okrągło. Wczoraj nie mógł wystąpić Toni Kroos, więc pomoc Realu była rozbita.

Primera Division. Ramos może odejść?


Jest jedna pozytywna wiadomość. Kontuzja Sergio Ramosa, a potem pozytywny test na koronawirusa sprawiły, że szansę gry dostał Eder Militao. I spisuje się świetnie. Kibice przestają się martwić co z kontraktem Ramosa na nowy sezon. Prezes Florentino Perez tnie koszty, bo straty wywołane pandemią sięgają w tym sezonie 200 mln euro. Tymczasem kapitan nie chce się zgodzić na obniżkę pensji.

Zidane przeżywa nieustanny roller coaster. Jesienią, gdy Real grał słabiej, prasa madrycka pisała, że jego zwolnienie jest pewne. Niedawno, gdy Real ograł Barcelonę i Liverpool, dziennikarze ze stolicy Hiszpanii stawiali z trwogą pytanie "Czy Zizou zechce zostać na Santiago Bernabeu?".

Francuz mieszka w Madrycie od 20 lat. Przywykł, że w Realu liczy się tylko wynik ostatniego meczu. Cierpliwość to w wielkim klubie towar deficytowy. Nikt nie myśli: "czy można było wygrać", tylko żąda zwycięstw. Bez względu na problemy. A problemów Zidane miał w tym sezonie wiele. Żaden klub w Europie nie wycierpiał więcej przez kontuzje.

Wyniki, tabelę i terminarz Primera Division znajdziesz tutaj!

Mimo wszystko, jeśli Real straci tytuł, pozostanie Liga Mistrzów. Już kilka razy w historii klubu bywało, że słabą grę w lidze hiszpańskiej Królewscy rekompensowali sobie podbojem Europy. Póki co drużyna Zidane’a jest w grze o podwójną koronę, wciąż więc to może być dla niej wielki sezon. Remisy z Betisem w tym jednak nie pomagają.

Dariusz Wołowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje