Reklama

Reklama

  • 1 .Real Madryt (30 pkt.)
  • 2 .Real Sociedad San Sebastián (29 pkt.)
  • 3 .Sevilla FC (28 pkt.)
  • 4 .Atletico Madryt (26 pkt.)
  • 5 .Real Betis Balompié (24 pkt.)
  • 6 .Rayo Vallecano (23 pkt.)
  • 7 .FC Barcelona (20 pkt.)
  • 8 .Athletic Bilbao (20 pkt.)

​Primera Division. Najbardziej frustrująca wpadka Barcelony

"Ceną będzie tytuł?" - pyta barceloński dziennik "Sport". Sensacyjna porażka z Granadą 1-2 sprawia, że Barcelona traci uprzywilejowaną sytuację i przestaje zależeć od siebie w wyścigu o mistrzostwo Hiszpanii. To najbardziej frustrująca wpadka drużyny Ronalda Koemana w tym sezonie.

To nie miało prawa się wydarzyć! Prawda, że puste Camp Nou przestało być twierdzą. W tym sezonie La Liga Barcelona oddała na nim rywalom aż 14 pkt. Remisy z Eibarem i Cadiz uważano dotąd za wyniki najbardziej zawstydzające, ale to co się wydarzyło wczoraj przekroczyło wyobrażenia pesymistów.

Primera Division. Grom z jasnego nieba

Drużyna Ronalda Koemana grała ostatnio dobrze. Wręcz bardzo dobrze. Po kontuzjach wrócili Gerard Pique i Sergi Roberto. Poza Ansu Fatim holenderski trener Barcy ma do dyspozycji wszystkich graczy. Szybko rozwijają się talenty wychowanków La Masia Ilaixa Moriby i Oscara Minquezy. Sprowadzony z Las Palmas Pedri staje się gwiazdą (w meczu z Granadą Koeman dał mu odpocząć). Antoine Griezmann zaczął wypełniać rolę lidera, Leo Messi odnalazł entuzjazm, a Sergio Busquets formę. O Frankie de Jongu pisano w Hiszpanii, że przeżywa najlepszy moment odkąd przeprowadził się z Amsterdamu. Od zwycięstwa w finale Pucharu Króla gracze Barcelony unosili się nad murawą. W niedzielę odwrócili losy meczu wyjazdowego z silnym Villarreal wygrywając 2-1.

Reklama

Zobacz skróty półfinałowych spotkań LM

Sprawdź teraz!

Wyniki ankiet w madryckich i katalońskich dziennikach były takie same. Drużyna Koemana zaczęła jawić się hiszpańskim kibicom jako zdecydowany faworyt wyścigu po tytuł. A przecież w 16. kolejce traciła do Atletico aż 11 pkt. Wystarczyło wczoraj wygrać, by po raz pierwszy w sezonie wspiąć się na szczyt tabeli. Mecz zaczął się planowo, od gola Messiego w 23. min po błyskotliwej wymianie piłki z Griezmannem.

W pozostałej części spotkania Katalończycy postanowili jednak odpoczywać przed trudniejszymi wyzwaniami. W niedzielę grają z Valencią. W drugiej połowie starcia na Camp Nou Granada wyprowadziła kilka kontr i dwie zakończyły się golami. Błędy w defensywie Katalończycy popełnili koszmarne: raz Mingueza, raz Pique.

Primera Division. Atak Sevilli

Zamiast na pierwszym miejscu gracze Koemana zostali na trzeciej pozycji. I przestali zależeć od siebie. Pięć zwycięstw w pięciu kolejkach nie da im tytułu, jeśli Real Madryt także wygra wszystkie mecze. Najlepiej w Hiszpanii gra ostatnio Sevilla, która do Barcy i Realu traci punkt. Kluczowa może być 35. kolejka kiedy cztery zespoły bijące się o mistrzostwo zagrają ze sobą (Real - Sevilla, Barcelona - Atletico).

Barcelona przegrała w tym sezonie La Liga już sześć meczów. Porażka z Granadą jest jednak najbardziej niespodziewana i dotkliwa. Piłkarze Koemana wyglądali po niej na rozbitych, trener oglądał końcówkę z trybun - za obrazę czwartego arbitra dostał czerwoną kartkę. I nie usiądzie na ławce na Estadio Mestalla.

Wyniki, tabelę i terminarz Primera Division znajdziesz tutaj!

Zdziesiątkowany kontuzjami Real odzyskuje równowagę. Uraz Daniego Carvajala był 51. kontuzją gracza z Santiago Bernabeu w tym sezonie. Poza tym sześciu zawodników chorowało na koronawirusa i było na kwarantannie. A jednak Zinedine Zidane wciąż jest w grze o dwa najważniejsze trofea: w Champions League i mistrzostwach Hiszpanii. Wczoraj drużyna Koemana miała szansę pozbawić rywali złudzeń, a tylko dodała im nadziei. Wciąż jest zespołem nieobliczalnym, który trzy dni po bardzo dobrym meczu gra fatalny. Czy taka drużyna może być mistrzem jednej z najmocniejszych lig świata? Margines błędów Katalończycy wyczerpali.

Dariusz Wołowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama