Reklama

Reklama

Primera Division. Manchester City oferuje Messiemu ogromną fortunę

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Lionel Messi już niebawem odejdzie z FC Barcelona, a pożegnanie nie będzie przebiegać w przyjacielskiej atmosferze. Nowym pracodawcą genialnego Argentyńczyka może zostać Manchester City, który chce skusić go nie tylko możliwością pracy z Pepem Guardiolą, ale i ogromną gotówką, a przy tym oferuje wyjazd do Stanów Zjednoczonych.

Messi nie stawił się niedzielę na obowiązkowych testach na obecność koronawirusa, które muszą przejść wszyscy zawodnicy "Dumy Katalonii" przed wznowieniem treningów.

To może oznaczać tylko jedno - faks, w którym Argentyńczyk poinformował o chęci rozwiązania kontraktu nie jest żartem, a gwiazdor Barcelony nie zmienił zdania - swoją przyszłość widzi poza Camp Nou.

Wciąż trwa gorąca debata, dotycząca kontraktu Messiego i możliwości jego rozwiązania. Ostatnie, sensacyjne doniesienia zdają się przemawiać na korzyść 33-latka. 

Reklama

Z niepowtarzalnej sytuacji chce skorzystać Manchester City, który jest gotów zakontraktować Argentyńczyka. Messi ma z optymizmem patrzeć na możliwość ponownej pracy ze swoim byłym szkoleniowcem Pepem Guardiolą. Hiszpański "Sport" donosi, że nie jest to jednak jedyny aspekt, który zamierzają wykorzystać włodarze "Obywateli" w negocjacjach z filarem "Barcy". Chcą go przyciągnąć także ogromną fortuną i długoterminowym kontraktem, którego szczegóły są zaskakujące.

Zdaniem "Sportu" działacze Manchesteru oferuje Messiemu pięcioletnią umowę, obowiązującą do 30 czerwca 2025 roku.

Przez trzy pierwsze lata jej obowiązywania Argentyńczyk miałby bronić barw "The Citizens", a dwie kolejne kampanie spędziłby w amerykańskiej filii angielskiego klubu - drużynie New York City.

Messi mógłby liczyć na uposażenie podobne do tego, które inkasuje w Barcelonie. Pokrycie jego pensji oraz zapłacenie podatków kosztowałoby aż 100 mln euro rocznie, ale to nie wszystko.

Argentyńczyk ma mieć zapewnioną również premię za podpis w wysokości aż 250 mln euro. Wpłynęłaby ona jednak na jego konto dopiero przy okazji przenosin do MLS, by w ten sposób Manchester City uniknął narażenia się na złamanie przepisów Finansowego Fair Play.

Te warunki z pewnością mogą skusić Messiego. Powodzenie tego transferu jest jednak zależne przede wszystkim od tego, czy będzie mógł on odejść z "Barcy" za darmo lub od ewentualnych wymagań katalońskiego klubu.

TB

Primera Division - wyniki, terminarz, tabela

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL