Reklama

Reklama

  • 1 .Real Madryt (46 pkt.)
  • 2 .Sevilla FC (38 pkt.)
  • 3 .Real Betis Balompié (33 pkt.)
  • 4 .Rayo Vallecano (30 pkt.)
  • 5 .Atletico Madryt (29 pkt.)
  • 6 .Real Sociedad San Sebastián (29 pkt.)
  • 7 .FC Barcelona (28 pkt.)
  • 8 .Valencia Club de Futbol (28 pkt.)

Primera Division. Malaga CF - Real Betis 0-2

Betis pokonał na wyjeździe Malagę 2-0 (1-0) w 16. kolejce Primera Division. To jedenasta porażka gospodarzy w bieżącym sezonie. Prowadzony przez trenera Michela zespół ma do rozegrania jeszcze jeden mecz w tym roku i jest pewne, że nawet w przypadku wygranej wejdzie w 2018 rok w strefie spadkowej.

Primera Division: wyniki, terminarz, strzelcy, gole

Malaga jest przedostatnia w tabeli i nawet jeśli pokona sąsiada Deportivo Alavés, to nie wygrzebie się nad kreskę. Przełom listopada i grudnia przyniósł co prawda lekką poprawę wyników podopiecznych Michela, ale na punkty w meczu ze średnim Betisem nie starczyło mocy.

Goście wywieźli trzy punkty dzięki trafieniom Sergio Leona i Victora Camarasy. Piłkarze Malagi w końcówce drugiej połowy przycisnęli rywali.

Reklama

Przebywali nawet często pod ich polem karnym tylko nie umieli skonstruować groźnych akcji.

Brakowało tego, co zaprezentowali zawodnicy Betisu, którzy bramki zdobywali po składnych akcjach. W 24. minucie Joaquin ładnie podał do wbiegającego w pole karne Leona, który płaskim strzałem nie dał szans Roberto Jimenezowi.

Drugiego gola Betis zdobył po wymienieniu kilku podań wokół pola karnego. Piłka w końcu spadła na prawą stronę do Antonio Barragana, który bez przyjęcia zagrał wzdłuż bramki, a Victorowi Camarasie pozostało nie zepsuć strzałem głową idealnej okazji.

Dla Betisu to ważna wygrana. Zespół Quique Setiena przerwał serię sześciu meczów bez zwycięstwa w tym czterech porażek i podciągnął się w tabeli na ósme miejsce.

Nie obyło się znów bez sędziowskich kontrowersji z prawidłowo strzelonym golem, co w Hiszpanii staje się normą. Niedawno w hitowym meczu Valencii z Barceloną sędzia nie widział bramki. Tym razem padło na arbitra Javiera Alberolę, który nie zauważył, że piłka przekroczyła całym obwodem linię po strzale Joaquina z rzutu wolnego w pierwszej połowie.

Bramkarz Malagi Roberto Jimenez dał się zaskoczyć sprytnym uderzeniem przy bliższym słupku i wygarnął piłkę za linią. Alberola stwierdził jednak, że bramki nie było i nie interesowały go protesty. Na jego szczęście decyzja nie wypaczyła wyniku spotkania.

16. kolejka Primera Division:

Malaga CF - Real Betis 0-2

0-1 Sergio Leon (24.)

0-2 Victor Camarasa (50.)

Zobacz raport meczowy

kip

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje