Reklama

Reklama

  • 1 .Athletic Bilbao (0 pkt.)
  • 2 .Atletico Madryt (0 pkt.)
  • 3 .CA Osasuna (0 pkt.)
  • 4 .Cádiz CF (0 pkt.)
  • 5 .Deportivo Alavés (0 pkt.)
  • 6 .Elche CF (0 pkt.)
  • 7 .FC Barcelona (0 pkt.)
  • 8 .Getafe CF (0 pkt.)

Primera Division. Luis Suarez wraca na Camp Nou

​Skandal z Luisem Figo, wygwizdani: Michael Laudrup, Zlatan Ibrahimović i Brazylijczyk Ronaldo. Owacje dla Samuela Eto’o, Davida Villi, a szczególnie dla Ronaldinho. Barcelona zwykle w wielkich emocjach witała swoje byłe gwiazdy. Dziś na puste Camp Nou wraca Luis Suarez.

W meczu o mistrzostwo Hiszpanii trzecia w tabeli Barcelona podejmie dziś o godzinie 16.15 liderujące Atletico Madryt. Na Camp Nou wraca Luis Suarez, który dla Barcelony zdobył 198 bramek. Klub z Katalonii opuszczał latem we łzach, przekonany, że mógł zrobić dla niego jeszcze bardzo dużo. Klasę 34-letniego napastnika potwierdza 19 goli zdobytych w Primera Division dla Atletico. Jest najlepszym strzelcem lidera tabeli. Żeby zrobić miejsce dla Urugwajczyka trener Diego Simeone wypożyczył do Juventusu reprezentanta Hiszpanii Alvaro Moratę.

Primera Division. Kochany jak Ronaldinho

Camp Nou będzie dziś puste, więc Suarez nie doczeka owacji i podziękowań. Kibice Barcy stali jednak za nim murem, gdy były prezes Josep Maria Bartomeu pozbywał się go z klubu. Powitanie byłej gwiazdy byłoby z pewnością entuzjastyczne. Suarez to przyjaciel Leo Messiego.

Reklama

Kibice z Camp Nou potrafili być wdzięczni swoim byłym piłkarzom. Największymi owacjami przyjęli w 2010 roku Ronaldinho, nazywanego "graczem, który zwrócił uśmiech Katalończykom". Brazylijczyk był największą gwiazdą Barcelony w latach 2003-2008. Dzięki jego grze klub przezwyciężył głęboką zapaść. W 2006 roku poprowadził drużynę do drugiego w historii triumfu w Lidze Mistrzów. Katalończycy kochali jego magiczne sztuczki z piłką i radość z gry, która udzielała się kibicom. Latem 2008 roku mieli rozdarte serca, gdy początkujący trener Pep Guardiola odsyłał Brazylijczyka do Milanu. Dwa lata później Ronaldinho wrócił na towarzyski Puchar Gampera, a kibice Barcelony przyjęli go jak bohatera.

Przyjaźnie witano w Katalonii także Davida Villę i Samuela Eto’o. Kameruńczyk wygrał Ligę Mistrzów z Barceloną dwukrotnie, ale w 2009 roku niedługo po tym jak zdobył gola w finale przeciw Manchesterowi United (2-0), Guardiola odesłał go do Interu Mediolan. Wymienił Eto’o na Zlatana Ibrahimovica z dopłatą 50 mln euro. To jedna z najgorszych transakcji Guardioli w karierze trenera. Szwed wytrwał na Camp Nou zaledwie sezon i odszedł do Milanu, z którym wrócił na ćwierćfinał Ligi Mistrzów w sezonie 2011-2012. Barcelona wygrała 3-1 i awansowała. Ibrahimovic został przyjęty oschle, na boisku nie błyszczał.

Primera Division. Nienawidzony jak Figo

Głęboki szok przeżył Michael Laudrup, gwiazdor słynnego Dream Teamu. Duńczyk został z Barcelony odesłany zaraz po przegranym 0-4 finale Ligi Mistrzów z Milanem w 1994 roku. Podpisał kontrakt z Realem Madryt. Kiedy pojawił się na Camp Nou ze zdumieniem spostrzegł transparenty z napisem "Judasz". Opowiadał potem, że nie umiał skupić się na grze.

Tak samo chłodno kibice Barcelony przyjęli Brazylijczyka Ronaldo. On rozkochał w sobie Katalończyków w sezonie 1996-1997. Po konflikcie z władzami klubu odszedł do Interu Mediolan. W 2002 roku podpisał kontrakt z Realem Madryt. Wrócił na Camp Nou witany nieprzyjaźnie, tym bardziej, że Real pokonał wtedy Barcelonę 2-1.

Wyniki, terminarz i tabelę Primera Division znajdziesz tutaj!

Największy skandal wydarzył się jesienią 2000. roku, gdy w koszulce Realu na Camp Nou wracał Luis Figo. 96 tys ludzi wrzało z wściekłości. Rzucali w Portugalczyka czym popadło: butelkami, zapalniczkami, telefonami komórkowymi. Ktoś przyniósł na stadion odcięty świński łeb i cisną nim na murawę.

Figo był symbolem Barcelony do lata 2000. Nie chciał opuszczać Camp Nou, a tylko zażądał podwyżki. Aby zaszantażować władze Barcy związał się umową z nieznanym wtedy Florentino Perezem, kandydatem na nowego prezesa Realu bez szans na elekcję. Kiedy fani Realu dowiedzieli się, że mogą mieć u siebie największą gwiazdę największego rywala, zagłosowali na Pereza. Figo nie miał wyjścia. Gdyby zerwał umowę z Florentino musiałby mu wypłacić milionowe odszkodowanie.

Dariusz Wołowski

Dowiedz się więcej na temat: FC Barcelona | Atletico Madryt | Luis Suarez | Primera Division

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje