Reklama

Reklama

  • 1 .Real Madryt (39 pkt.)
  • 2 .Sevilla FC (31 pkt.)
  • 3 .Real Betis Balompié (30 pkt.)
  • 4 .Atletico Madryt (29 pkt.)
  • 5 .Real Sociedad San Sebastián (29 pkt.)
  • 6 .Rayo Vallecano (27 pkt.)
  • 7 .FC Barcelona (23 pkt.)
  • 8 .Athletic Bilbao (20 pkt.)

Primera Division. Gran Derbi czy El Clasico? Jak nazwać mecz Sevilla - Real Betis?

Gran Derbi i El Clasico to dwa zupełnie różne, lecz równie ważne pojęcia w hiszpańskim futbolu. Często są jednak błędnie używane przez kibiców, a nawet dziennikarzy i ekspertów. Co więc tak naprawdę kryje się pod tymi nazwami?

Już dziś piłkarze pobudzą do życia całą gorącą Hiszpanię, pogrążoną w pandemii koronawirusa. Do gry wraca bowiem Primera Division, na którą kibice czekali ponad trzy miesiące.

Rozgrywki rozpoczną się z wysokiego C, bo od derbowego pojedynku Sevilli z Realem Betis. To właśnie starcia dwóch ekip ze stolicy żyjącej w rytmie flamenco Andaluzji noszą nazwę "Gran Derbi", czyli "Wielkich Derbów".

Ten mecz elektryzuje bowiem wszystkich mieszkańców miasta, którzy dzielą się na dwa obozy: ten biało-czerwony i ten biało-zielony. Atmosfera podczas spotkań Sevilli z Betisem często jest dużo bardziej gorąca, niż podczas potyczek Realu Madryt z FC Barcelona, o których także należy tu wspomnieć...

Reklama

Odwieczna rywalizacja "Królewskich" z "Barcą" jest głęboko zakorzeniona w historii hiszpańskiej piłki, lecz wykracza już daleko poza Półwysep Iberyjski. Obie ekipy mają wiele fanów także w Polsce, a ich starcia są zawsze szeroko komentowane.

Czasem mecze Realu z Barceloną są błędnie zapowiadane jako "Gran Derbi". Każdy szanujący się fan futbolu z kraju Cervantesa słysząc taką pomyłkę, gotów jest wyrywać włosy ze swej głowy na znak oburzenia. Spotkania "Barcy" z "Los Blancos" powinno się bowiem nazywać "El Clasico" lub po polsku "Klasykiem".

W futbolu zwykło się mówić, że derby rządzą się swoimi prawami i trudno w nich wskazać faworyta. Podobnie jest w przypadku dzisiejszego starcia Sevilli z Betisem, tym bardziej, że długa przerwa wywołana przez pandemię koronawirusa tylko wzmaga naszą niepewność.

- Przerwa nikomu nie wyszła na dobre. Teraz trzeba przygotować się na nową, historyczną sytuację, która zmusza nas do ogromnego wysiłku adaptacyjnego. Warunki są jednakowe dla wszystkich - zaznacza przed spotkaniem trener Sevilli Julen Lopetegui.

Ekipa z Estadio Sanchez Pizjuan zajmuje obecnie trzecie miejsce w tabeli i ma 14 punktów przewagi nad 12. Betisem. W trakcie boiskowej rywalizacji statystyki te będą jednak nieistotne. Ważne będzie tylko to, by pokonać lokalnego rywala i świętować triumf przy pustych trybunach.

TB

Primera Division - tabela, wyniki, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne