Reklama

Reklama

Primera Division. Gareth Bale nie chce odejść z Realu Madryt

Gareth Bale miał paść ofiarą zapowiadanej na lato rewolucji w szatni Realu Madryt. Według hiszpańskich mediów najdroższy piłkarz w historii klubu nie chce jednak opuszczać stolicy Hiszpanii.

Walijczyk jest w tym sezonie jednym z najbardziej krytykowanych piłkarzy Realu. Od kilku tygodni wydawało się, że jego odejście z klubu jest przesądzone. Ponowne zatrudnienie w klubie Zinedine'a Zidane'a tylko tego dowodziło - to z powodu francuskiego szkoleniowca Bale rozważał opuszczenie Hiszpanii już pod koniec poprzedniego sezonu.

Wówczas to Zidane niespodziewanie zrezygnował z pracy w Madrycie, do tego Real opuścił Cristiano Ronaldo, więc odejście Bale'a było wykluczone. Skrzydłowy miał przejąć po Portugalczyku rolę lidera drużyny, ale zadaniu nie sprostał. Co prawda z 14 bramkami na koncie jest drugim strzelcem zespołu za Karimem Benzemą, ale w Madrycie spodziewano się po nim znacznie więcej.

Dlatego to Bale miał być jednym z piłkarzy, którzy latem zrobią miejsce dla nowych gwiazd w szatni Realu. Klub zamierzał sporo zarobić na sprzedaży Walijczyka, za którego w 2013 r. zapłacił 101 milionów euro. Budżet miała też odciążyć pensja piłkarza, który co sezon inkasuje 15 milionów euro.

Tyle że Bale, którego umowa z Realem wygasa dopiero w czerwcu 2022 r., nie pali się do odejścia. Chociaż z szatni madryckiej drużyny płyną głosy, że piłkarz chadza własnymi ścieżkami i nie integruje się z drużyną, hiszpańskie media donoszą, że nie chce latem opuszczać klubu. Mimo że Real poinformował agenta Walijczyka o planach wobec piłkarza, przedstawiciel Bale'a zapewnił, że jego przyszłość jest związana z Madrytem.

Problemem jest też brak zainteresowania 29-letnim skrzydłowym ze strony czołowych klubów Europy. A tylko one byłyby w stanie spełnić żądania Realu, który oczekuje za gwiazdę ok. 100 milionów euro, oraz utrzymać pensję Bale'a z Madrytu. Triumfatorzy Ligi Mistrzów z ostatnich trzech lat rozważają więc wypożyczenie piłkarza z obowiązkową klauzulą wykupu. Jak przypomina "Marca", podobny mechanizm Real zastosował w przypadku Jamesa Rodrigueza. Bayern MOnachium wypożyczył go na dwa lata i w najbliższych miesiącach zdecyduje, czy warto wykupić Kolumbijczyka za 42 miliony euro.

Kto może zostać następcą Bale'a w Realu? Francuskie i hiszpańskie media przekonują, że o krok od transferu do Hiszpanii jest Eden Hazard. Skrzydłowy Chelsea ma kosztować ponad 100 milionów euro. Coraz bardziej zaawansowane mają być też rozmowy z Manchesterem United w sprawie sprowadzenia Paula Pogby, który zawodzi w Premier League.

W niedzielnym meczu z Athletikiem Bilbao Bale pojawił się na boisku na ostatnie 20 minut i zanotował asystę przy trafieniu Benzemy. W tym sezonie miał udział w 20 golach strzelonych przez Real.

Primera Division: wyniki, tabela, terminarz i strzelcy

Damian Gołąb

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL