Reklama

Reklama

  • 1 .Real Madryt (87 pkt.)
  • 2 .FC Barcelona (82 pkt.)
  • 3 .Atletico Madryt (70 pkt.)
  • 4 .Sevilla FC (70 pkt.)
  • 5 .Villarreal CF (60 pkt.)
  • 6 .Real Sociedad San Sebastián (56 pkt.)
  • 7 .Granada CF (56 pkt.)
  • 8 .Getafe CF (54 pkt.)

Primera Division. FC Barcelona wyklucza letni transfer Neymara

Piłkarze FC Barcelona marzą o ponownej grze z gwiazdą PSG - Neymarem, a Brazylijczyk pragnie powrócić na Camp Nou. Jak donoszą katalońskie media w najbliższym czasie będzie to jednak niemożliwe, a wszystkiemu winny jest koronawirus.

W minionym roku saga transferowa z Neymarem w roli głównej trwała niemal przez całe letnie okienko transferowe. Na pozyskanie Brazylijczyka z PSG najbardziej naciskali sami piłkarze mistrza Hiszpanii. Gerard Pique przyznał w jednym z wywiadów, że szatnia Barcelony była gotowa przystać na zamrożenie części pensji, jeśli tylko ułatwi to sfinansowanie transakcji.

Reklama

Tym razem nawet taki gest piłkarzy "Dumy Katalonii" może nie być wystarczający. 30 marca gracze "Barcy" zgodzili się na obniżenie pensji o 70 procent na czas trwania pandemii. Koronawirus w świecie futbolu dotkliwie uderza we wszystkich, także w te największe i najbardziej uznane marki. Gdyby piłkarze nie zgodzili się na rezygnację z części apanaży, część klubów musiałaby ogłosić bankructwo.

Światową gospodarkę, której częścią jest biznes piłkarski, czeka ogromny kryzys. Wciąż nie wiemy, jak wielkie będą straty poszczególnych drużyn, ale pewne jest jedno - trzeba oszczędzać.

Właśnie z tego powodu, jak donosi Catalunya Radio, Barcelona nie zamierza po zakończeniu sezonu ponownie zbiegać o zakontraktowanie Neymara. Katalońscy działacze są świadomi, że taka transakcja wymagałaby astronomicznego wkładu finansowego. Samo sprowadzenie Brazylijczyka kosztowałoby około 170 mln euro, a kolejne miliony pochłonęłyby zarobki 28-latka.

Letnim priorytetem dla włodarzy "Dumy Katalonii" ma więc być pozyskanie Lautaro Martineza z Interu Mediolan. Argentyńczyk ma w dalszej perspektywie zostać następcą Luisa Suareza, a jego transfer będzie znacznie tańszy. Klauzula odstępnego zawarta w kontrakcie napastnika latem będzie wynosić 111 mln euro, lecz "Barca" zamierza zmniejszyć tę kwotę, oferując Włochom swoich zawodników.

Dodatkowo działacze "Blaugrany" mają skupić się na przedłużeniu umowy z Leo Messim, co wcale nie będzie łatwym zadaniem, choć sam Argentyńczyk zdaje się optować za pozostaniem na Camp Nou. Sześciokrotnemu zdobywcy Złotej Piłki nie jest po drodze z prezesem Josepem Marią Bertomeu, a kryzys instytucjonalny i ogromna burza, która rozpętała się wewnątrz "Barcy", tylko zaogniła ich napięte relacje.

TB

Obecna tabela Primera Division - sprawdź!


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje