Reklama

Reklama

  • 1 .Granada CF (6 pkt.)
  • 2 .Real Betis Balompié (6 pkt.)
  • 3 .Real Sociedad San Sebastián (5 pkt.)
  • 4 .Valencia CF (4 pkt.)
  • 5 .Real Madryt (4 pkt.)
  • 6 .Villarreal CF (4 pkt.)
  • 7 .Celta Vigo (4 pkt.)
  • 8 .Getafe CF (4 pkt.)

Primera Division. FC Barcelona - Betis Sewilla 4-0

Na koniec 2015 roku FC Barcelona pokonała Betis Sewilla 4-0. Wydarzeniem spotkania był występ Leo Messiego, który w koszulce „Dumy Katalonii” zagrał już 500. raz. Tymczasem Barcelona pobiła kolejny rekord - w 2015 roku zdobyła łącznie aż 180 bramek.

Primera Division - terminarz, wyniki, tabela

Reklama

Jubileusz piłkarza, który już teraz jest legendą Barcelony, został uczczony we wspaniały sposób. Najpierw piłkarze Betisu utworzyli szpaler, a wychodząca z szatni drużyna Luisa Enrique prowadzona przez kapitana Leo Messiego chwilę potem pozowała do zdjęć z pięcioma pucharami, które zdobyła w 2015 roku. A trochę się tego nazbierało: mistrzostwo Hiszpanii, Puchar Króla, Liga Mistrzów, Superpuchar Europy i Klubowe Mistrzostwo Świata.

W dodatku Messi świętował 500. mecz w barwach "Dumy Katalonii". I od początku chciał się pokazać z jak najlepszej strony.

W 27. minucie bramkarz Betisu z impetem wpadł w Messiego, a Argentyńczyk padł na murawę jak rażony piorunem. Długo dochodził do siebie, a w tym czasie sędzia wskazał na jedenasty metr. Czy się nie pospieszył? Adan trafił najpierw w piłkę, a dopiero w końcowej fazie interwencji zahaczył biodrem Messiego. Arbiter chyba zbyt pochopnie podjął tę decyzję, ale do rzutu karnego już podchodził Neymar.

Brazylijczyk wziął krótki rozbieg i... poślizgnął się, a piłka trafiła w poprzeczkę. Dwóch piłkarzy "Dumy Katalonii" rzuciło się do dobitki, a niefortunnie interweniował Heiko Westermann, obrońca Betisu, i wpakował piłkę do własnej bramki.

Chwilę potem było już 2-0, a dwójkową akcję przeprowadzili Messi i Neymar. Brazylijczyk dograł do Argentyńczyka, a ten z sześciu metrów bez problemu skierował piłkę do siatki.

Tym samym uczcił wspaniały jubileusz w sposób, do którego przyzwyczaił kibiców. Strzelił 425. gola w 500. meczu w barwach Barcelony.

Zaledwie 55 sekund potrzebowała Barcelona po zmianie stron, by trafić na 3-0. Betis stracił piłkę w środku pola, a jedno podanie Sergio Busquetsa do Luisa Suareza wystarczyło, by już na początku drugiej połowy wszystko było jasne.

Gol Suareza oznacza tym samym, że była to 179. bramka tego zespołu w tym roku. To absolutny rekord, który wcześniej należał do Realu Madryt. Co więcej, aż 136 goli strzeliła trójka Messi-Suarez-Neymar. A wszystko to w samym 2015 roku!

Długo w tym meczu na swoją kolej czekał trzeci z magicznej trójki Barcelony - Neymar. Brazylijczyk nie wykorzystał rzutu karnego, a w 60. minucie trafił... w słupek. Ten dzień wyraźnie należał do innych - Messiego i Suareza.

Inna sprawa, że cudów w bramce dokonywał Adan. Mimo straty kilku bramek, był najjaśniejszą postacią Betisu. M.in. wybronił znakomity strzał Messiego, a później sprzyjało mu szczęście - Dani Alves trafił w słupek, a Messi w poprzeczkę.

W 83. minucie był już jednak bez szans, a drugiego gola w tym meczu dołożył Suarez. W tej akcji było trochę przypadku, a piłka odbijała się od kilku piłkarzy Betisu w polu karnym, ale koniec końców trafiła pod nogi Urugwajczyka, który wiedział co z nią zrobić.

Barcelona pobiła kolejne rekordy, została liderem Primera Division, a w dodatku ma do rozegrania zaległe spotkanie.

Barcelona - Betis -> zobacz raport pomeczowy

Dowiedz się więcej na temat: FC Barcelona

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama