Reklama

Reklama

  • 1 .Granada CF (6 pkt.)
  • 2 .Real Betis Balompié (6 pkt.)
  • 3 .Villarreal CF (4 pkt.)
  • 4 .Celta Vigo (4 pkt.)
  • 5 .Valencia CF (3 pkt.)
  • 6 .CA Osasuna (3 pkt.)
  • 7 .Getafe CF (3 pkt.)
  • 8 .Cádiz CF (3 pkt.)

Primera Division. Barcelona: Messi przedłuży kontrakt "na zawsze"? Już teraz zarabia gigantycznie

Jak długo Leo Messi będzie jeszcze grał w Barcelonie? Prezydent Josep Maria Bartomeu chciałby, aby tak było już "na zawsze", dlatego przygotowuje się do podpisania nowego kontraktu. Można tylko przypuszczać, że jeszcze bardziej rekordowego.

Obecna umowa Argentyńczyka z klubem, w którym się wychował upłynie w 2021 roku. Władze Barcelony na pewno jednak nie będą czekać do końca, aby ją przedłużyć. W wywiadzie dla ESPN Bartomeu dał do zrozumienia, że niebawem rozpoczną się kolejne negocjacje, ale tym razem szczególne - Messi ma 31 lat i nowy kontrakt miałby być wyjątkowy. - Chcielibyśmy, aby cieszył się z futbolu jak najdłużej, bo całkowicie zmienił ten klub - powiedział prezydent, a to oznacza, że propozycja może być "dożywotnia".

Reklama

Nie byłoby w tym aż takiej wyjątkowości - choć coraz mniej piłkarzy wiąże się tylko z jednym zespołem w ciągu całej kariery - ale w tym przypadku godne uwagi jest jeszcze coś innego. Za kontraktem Messiego stoją ogromne pieniądze. Wręcz niewyobrażalne.

Przypomnijmy, że od 2005 roku, gdy zadebiutował w pierwszym składzie Barcy i wkrótce zadomowił się tam na dobre, stając się najbardziej emblematycznym zawodnikiem w historii "Blaugrany", przedłużał umowy już ośmiokrotnie. Po raz ostatni w 2017 roku. Jednak przede wszystkim pękła wtedy symboliczna granica - jeszcze nigdy żaden klub nie zdecydował się na wyłożenie (licząc koszty brutto) ponad 100 milionów euro w ciągu sezonu na jednego zawodnika. Władze uznały, że Messi na to zasługuje - przy niewątpliwej, choć nienachalnej presji ze strony zawodnika i jego otoczenia.

Co więcej, rewelacje platformy Football Leaks z ubiegłego roku dość wyraźnie pokazały, że władze Barcelony były skłonne niemal do wszystkiego, aby Argentyńczyk związał się z klubem na lata. Ujawniony wówczas projekt ostatniego kontraktu zakładał, że piłkarz zarobi - bagatela - 104,4 mln euro rocznie (brutto), czyli - przekładając na bardziej zrozumiały język - 286 tys. euro na dzień i prawie 12 tys. na godzinę. Do tego należało dodać jednorazowe bonusy, ponad 60 milionów "za podpis" i ok. 70 milionów za... lojalność, czyli za to, że nie opuści Barcelony do końca bieżącej umowy.

Znając te liczby i widząc, na podstawie dokumentów Football Leaks, jaką wagę przywiązywały władze Barcelony do przedłużenia kontraktu z Messim, szczególnego, dość przewrotnego wymiaru nabiera również dewiza Katalończyków: "Mes que un club" (Więcej niż klub).

Jakie gwarancje tym razem dostanie Messi, od dekady jeden z dwóch najlepszych piłkarzy na świecie? Bartomeu tego nie zdradzi, ale można popuścić wodze wyobraźni...

Remigiusz Półtorak

Zobacz wyniki Primera Division

Dowiedz się więcej na temat: FC Barcelona | Primera Division | Lionel Messi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje