Reklama

Reklama

Prawnicy wkroczyli do akcji przeciw Barcelonie! Co z rejestracją "Lewego"?

​Choć Barcelona ma na stole oferty Manchesteru United i Chelsea Londyn, Frenkie de Jong upiera się, aby w niej zostać. Jego agent oddał sprawę w ręce prawników, AFE, FIFPRO i do La Liga, twierdząc, że Barca zmusza Frenkiego do poddania się i wyrażenia zgody na obniżkę pensji. Awantura wokół de Jonga może jeszcze bardziej opóźnić wlekący się proces rejestracji nowych transferów Blaugrana, na czele z Robertem Lewandowskim.

Frenkie de Jong zażenowany postępowaniem Barcelony

Sam Frenkie de Jong nie kryje zażenowania sposobem, w jaki traktuje go Barcelona, która ledwie trzy lata temu wykupiła go z Ajaksu za niebotyczną kwotę 75 mln euro, a teraz traktuje go jak piąte koło u wozu.

Reklama

Prezydent Barcy Joan Laporta najwyraźniej uznał, że czas ledwie 25-letniego Holendra już minął i pora się go pozbyć. Wedle doniesień hiszpańskich mediów Manchester United, wraz ze zmiennymi, oferuje za de Jonga 85 mln euro. Problem jest jeden - Frenkie jest zdeterminowany, by wypełnić kontrakt w "Dumie Katalonii".

Niebotyczny kontrakt de Jonga. Przedłużony bezprawnie?

De Jong ani myśli wyprowadzać się z Camp Nou, nie godzi się też na propozycje obniżki uposażenia.

Między młotem a kowadłem jest trener Xavi Hernandez. Prezydent Laporta za wszelką cenę chce się pozbyć De Jonga, by odciążyć klubowy budżet, a piłkarz chce dalej grać.

Xavi Hernandez: Frenkie de Jong to wielki piłkarz. Liczę na niego

- Nie wiem, co się stanie  Frenkiem de Jongiem. Do 31 sierpnia wszystko się może zdarzyć. On wie, co ja myślę i czego potrzebuje klub. Oczywiście ja liczę na Frenkiego. To wielki piłkarz - powiedział Xavi Hernandez.

De Jong ma tak lukratywny kontrakt dzięki odnowieniu go w 2020 r. Barcelona zamierza zaskarżyć nowy kontrakt de Jonga, wskazując, że stary zarząd klubu popełnił przestępstwo przy podpisywaniu jego umowy. Zresztą nie tylko jego, ale też Marca-Andre ter Stegena i Clementa Lengleta.

Agent de Jonga uruchomił prawników

Agent de Jonga powiedział "basta" i oddał sprawę w ręce prawników AFE (Związek Piłkarzy Hiszpanii), FIFPro (Międzynarodowy Związek Zawodowych Piłkarzy) i do La Liga. Frenkie de Jong i jego menedżer zamierzają dowieźć, że Barcelona zmusza go do poddania się i wyrażenia zgody na obniżkę pensji.

Prawnicy analizują postępowanie Barcelony. Dla La Liga z pewnością będzie to ciężki orzech do zgryzienia, gdyż to ona, w październiku 2020 r. zatwierdziła nowe kontrakty de Jonga, ale też Gerarda Pique, ter Stegena i Lengleta. 

Teraz Joan Laporta próbuje dowieźć, że poprzedni prezydenci Barcy Josep Maria Brtomeu i kierujący klubem tymczasowo, od 29 padziernika 2020 r. do 7 marca 2021 r. Carles Tusquets, działali bezprawnie, przedłużając te umowy. Nie mieli na nie pokrycia w budżecie.

Ciekawe, jak zamieszanie wokół de Jonga wpłynie na niekończący się proces zgłaszania do rozgrywek La Liga nowych transferów, na czele z Robertem Lewandowskim.

Czytaj też: Zaskakujący fakt z życia Lewandowskiego! Ojrzyński tego nie ukrywa 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL