Reklama

Reklama

  • 1 .Real Sociedad San Sebastián (14 pkt.)
  • 2 .Real Madryt (13 pkt.)
  • 3 .Granada CF (13 pkt.)
  • 4 .Villarreal CF (12 pkt.)
  • 5 .Atletico Madryt (11 pkt.)
  • 6 .Cádiz CF (11 pkt.)
  • 7 .CA Osasuna (10 pkt.)
  • 8 .Elche CF (10 pkt.)

Po sprzedaży Neymara FC Barcelona wpadła w pułapkę transferową

Barcelona, po sprzedaży Neymara dysponuje sporą gotówką – 222 mln euro, ale to daje jej tylko pozornie komfortową sytuację. Takiego piłkarza nie jest łatwo zastąpić za żadne pieniądze, a na dodatek kluby, od których “Barcy” chce kupić kogokolwiek, mają dla niej specjalną cenę. Specjalną, bo kilkakrotnie przewyższającą wartość danego zawodnika.

Barca chce zastąpić Neymara? Liverpool nie chce sprzedać jej Philippe;a Coutinha za 100 mln euro, choć sam zapłacił za niego Interowi 13 mln.

Reklama

Barca jest w potrzebie? Borussia Dortmund wycenia Ousmane Dembele na 100 mln euro i nie przeszkadza jej w tym fakt, że rok temu płaciła za 20-latka niemal siedem razy mniej, a jego wartość - wedle Transfermarkt - to ledwie 33 mln euro.

"Duma Katalonii" jest w potrzebie, a po dotkliwej porażce z Realem w walce o Superpuchar Hiszpanii (1-3) ma w szatni pożar. I potrzebuje go ugasić transferami.

Łatwo w takiej gorączce wdepnąć na transferową minę. Eksperci przypominają największe niewypały Barcelony:

Aleksandar Hleb

Białorusin sprowadzony z Arsenalu za 17 mln euro ni e zaistniał w pierwszym zespole, był zsyłany na wypożyczenia (Stutgart, Birmingham, Wolfsburg), w końcu za darmo wzięła go Samara. Dziś jest wart 200 tys. Euro.

Keirrison de Souza Craneiro

Sprowadzony za 15 mln euro w lipcu 2009 r. Okazał się być za słabym. Plątał się po Benfice, Fiorentinie, Santosie FC, Cruzeiro, Coritibie

Dmytro Czygrynski 

W Szachtarze był mistrzem, w Barcy - przeciętniakiem. Wydane na niego 15 mln euro na pewno się nie zwróciło.

Fabio Rochemback 

Starsi kibice Wisły Kraków pamiętają ten niewybuch transferowy Barcy, który rywalizował z ówczesnymi mistrzami Polski. Za tego rozgrywającego, w zamierzchłych czasach, gdy panowały znacznie niższe ceny na rynku, "Duma Katalonii" zapłaciła aż dziewięć milionów euro i szybko próbowała się go pozbyć.

Na liście transferowych wpadek “Dumy Katalonii" są też: obrońca Douglas (w sierpniu 2014 r. kupiony za cztery miliony euro z Sao Paulo), czy pozyskany przed pięcioma laty z Arsenalu Londyn, za 19 mln euro, defensywny pomocnik Alex Song.  

Ostatnim transferem barcelończyków jest Paulinho. 10 lat temu brykał po boiskach Ekstraklasy, w barwach ŁKS-u. Teraz chińskie Evergrande dostało za niego 40  mln euro, choć Transfermarkt wycenia prawie trzykrotnie taniej.

Michał Białoński

Dowiedz się więcej na temat: FC Barcelona | Ousmane Dembele | Neymar

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje