Reklama

Reklama

Ousmane ​Dembele wyrzucany z Barcelony. "Ma 11 dni żeby odejść"

- Musi opuścić klub najszybciej jak to tylko możliwe - mówi dyrektor Barcelony Mateu Alemany. Przez pięć miesięcy działacze z Camp Nou próbowali przedłużyć kontrakt z Ousmanem Dembele, ale się nie udało. Piłkarz został karnie odsunięty od zespołu.

Dziś w hitowym starciu w Pucharze Króla Athletic Bilbao - Barcelona francuski skrzydłowy już nie wystąpi. Trener Xavi Hernandez wykluczył go z kadry z bólem serca, bo wysoko ceni jego umiejętności. Odkąd wrócił do klubu jako szkoleniowiec miał nadzieję przekonać Dembele, że będzie u niego graczem kluczowym. Takim, który dzięki swojej szybkości robi różnicę na boisku. Starania kończą się jednak fiaskiem. Xavi poczuł się oszukany, bo podobno piłkarz mówił, że chce zostać na Camp Nou.

Barcelona. Ousmane Dembele musi odejść?

Reklama

"Dembele ma 11 dni by zniknąć z Barcelony" - ogłasza barceloński dziennik "Sport". Klub chce się pozbyć Francuza już zimą, żeby odciążyć budżet płacowy. Szefowie Barcy nie widzą sensu, by wypłacać pensję zawodnikowi i trzymać go karnie na ławce. Lepiej go sprzedać w styczniu, lub nawet pozwolić odejść za darmo tam, gdzie chce. Tym samym Dembele stanie się kandydatem do tytułu najgorszego transferu w historii klubu.

Przyszedł do Barcelony latem 2017 roku, aby zastąpić Neymara oddanego do PSG za 222 mln euro. Francuz strajkował w Borussii Dortmund, żeby pozwoliła mu przenieść się na Camp Nou. Ostatecznie kataloński klub zapłacił za Dembele aż 140 mln euro. W 129 meczach zdobył 31 goli.

To wynik wyjątkowo słaby w porównaniu do ceny. Ale też Dembele miał notoryczne kłopoty ze zdrowiem. Przez kontuzje opuścił ponad 100 meczów Barcelony. Głośniej niż o jego golach i dobrych meczach mówiło się o łamaniu dyscypliny. Piłkarz często spóźniał się na treningi.

Barcelona. Dembele odejdzie, czy pół roku spędzi na trybunach?

Jego pobyt w klubie zbiegł się z głębokim kryzysem sportowym i finansowym. Mimo wszystko w maju Dembele skończy dopiero 25 lat. Klub z Camp Nou chciał mu dać kolejną szansę. Od pięciu miesięcy trwały negocjacje w sprawie przedłużenia jego kontraktu kończącego się w czerwcu 2022 roku. Francuz żądał jednak pensji, na którą nie stać dziś zadłużonej Barcelony.

Spekuluje się, że Dembele ma już nowego pracodawcę. Chciał się tam przenieść latem, ale być może zrobi to w styczniu, jeśli nie chce pół roku spędzić na trybunach. Barcelona jest zdeterminowana, by się go pozbyć. Dyrektor Alemany uważa, że klub nie może dawać szansy gry piłkarzowi, który nie wiąże przyszłości z Barceloną i nie jest w jej sprawy w 100 procentach zaangażowany. Wszystko zależy jednak od Francuza, jeśli zechce nie będzie grał, a tylko pobierał milionowe wynagrodzenie.

Dariusz Wołowski

Xavi stracił cierpliwość do Ousmane'a Dembele

Agent Dembele idzie na wojnę z Barceloną

Wielka wymiana napastników między Barceloną i Manchesterem United?

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy