Reklama

Reklama

Niezastąpiony w Realu Madryt. "Wreszcie widzicie to, co ja wiem od dawna"

- Mam w zespole wiele opcji, ale Karim Benzema jest absolutnie nie do zastąpienia - powiedział trener Realu Madryt Carlo Ancelotti przed dzisiejszym meczem z Eintachtem Frankfurt o Superpuchar Europy w Helsinkach (godzina 21). Królewscy byli ostatnio gwarancją emocji i dramaturgii, Ligę Mistrzów wygrali w nienotowany wcześniej sposób.

Ancelotti nie powiedział nic oryginalnego. Benzema ma za sobą życiowy sezon i jest murowanym kandydatem do zdobycia Złotej Piłki. W wieku 34 lat został pierwszy raz w karierze królem strzelców ligi hiszpańskiej (27 goli) i najlepszym strzelcem Ligi Mistrzów (15). Nie przypisuje zasług sobie. Wspomina, że bardzo dużo zawdzięcza Cristiano Ronaldo. - Na boisku i poza nim - dodaje.

Reklama

Real - Eintracht o Superpuchar Europy. Bemzema jest niepowtarzalny

Przez 9 lat Francuz był w Realu uzupełnieniem dla CR7. Cieniem największej gwiazdy Królewskich. Miał kłopoty z adaptacją na Santiago Bernabeu, tęsknił za Francją, opuścił dom mając 21 lat. Źle się czuł w Madrycie, dwa lata starszy Portugalczyk pomógł mu jak dobry kumpel. Nie jest takim egoistą jak się powszechnie sądzi?

- Przez 9 lat grałem u boku gościa, który zdobywał po 50 goli w sezonie. To oczywiste, że moja rola była inna niż teraz - tłumaczy Benzema. Latem 2018 roku Ronaldo odszedł do Juvrentusu. Miał go zastąpić Gareth Bale, ale zawiódł kompletnie. Real trzy lata szukał strzelca miary CR7, wydał 60 mln euro na Lukę Jovicia, którego już na Santiago Bernabeu nie ma (odszedł do Fiorentiny).

Okazało się, że snajper jest na miejscu. Benzema eksplodował formą. Był nie tylko egzekutorem, ale liderem drużyny, którą podrywał do walki w niewiarygodnych bataliach w Lidze Mistrzów z PSG, Chelsea, Manchesterem City i Liverpoolem. Wyrósł na największą gwiazdę światowej piłki, wrócił do reprezentacji Francji po latach banicji (afera Mathieu Valbueny).

- Cieszę się, że dostrzegliście w końcu to, co ja widziałem od dawna - powiedział do dziennikarzy lider pomocy Królewskich Luka Modrić. - Karim jest niepowtarzalny.

Real - Eintracht w Superpucharze Europy. Bez Benzemy Królewscy są inną drużyną?

Ancelotti faktycznie nie ma kim zastąpić Francuza. Pokazał to ligowy mecz z Barceloną na Santiago Bernabeu w ubiegłym sezonie. Benzema miał kontuzję, trener Realu posłał do gry na środku ataku Edena Hazarda, który kompletnie zawiódł. Real przegrał 0-4 - to była jego najbardziej dotkliwa porażka w wielkim sezonie. Królewscy wygrali ligę hiszpańską i Ligę Mistrzów z Benzemą w roli głównej.

Lewandowskiprzyszedł na Camp Nou jako odpowiedź Barcelony na Benzemę. Mogli się zmierzyć już w Las Vegas podczas amerykańskiego tournee obu drużyn, ale Francuza wyeliminowała kontuzja. Barcelona znów wygrała 1-0.

Dziś Karim zagra z Eitrachtem w Helsinkach. Superpuchar Europy zdobył trzy razy (2014, 2016, 2017). Zawsze z Ronaldo. W 2018 roku Real przegrał z Atletico Madryt w Tallinnie po dogrywce 2-4. Benzema zdobył bramkę na 1-1.

W Helsinkach Królewscy są murowanym faworytem. Co prawda w ćwierćfinale Ligi Europy Eintacht wyeliminował Barcelonę, ale niedawno poległ 1-6 z Bayernem w Bundeslidze. Próbujący ratować złamaną karierę Mario Goetze zagrał 90 minut. Dziś zmierzy się z gwiazdą Realu Tonim Kroosem, z którym razem wygrywali dla Niemiec tytuł mistrza świata w Brazylii (2014 rok). Goetze zdobył zwycięską bramkę w pojedynku z Argentyną.

ZOBACZ TEŻ:

Lewandowski w pogoni za Benzemą. Prezes Barcelony ma sposób na Real

Lewandowski nie dorasta do poziomu Benzemy?

Nie będzie pojedynku z Lewandowskim. Największa gwiazda Królewskich opuści klasyk w Las Vegas

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL