Reklama

Reklama

  • 1 .Real Madryt (39 pkt.)
  • 2 .Sevilla FC (31 pkt.)
  • 3 .Real Betis Balompié (30 pkt.)
  • 4 .Atletico Madryt (29 pkt.)
  • 5 .Real Sociedad San Sebastián (29 pkt.)
  • 6 .Rayo Vallecano (27 pkt.)
  • 7 .FC Barcelona (23 pkt.)
  • 8 .Valencia Club de Futbol (22 pkt.)

Mourinho sprowadził na ziemię bohatera Realu

Trener Realu Madryt Jose Mourinho wyraził uznanie dla piłkarzy Levante za ich postawę w meczu z "Królewskimi". Obrońcy mistrzowskiego tytułu wygrali jednak 2-1, a "The Special One" podkreślił, że jego drużyna zasłużyła na zwycięstwo.


Primera Division - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

Mecz na Estadio Ciudad de Valencia toczył się anormalnych warunkach. Obfity deszcz sprawił, że na boisku było mnóstwo wody przez co wymiana dwóch, trzech celnych podań graniczyła z cudem. Real musiał sobie radzić bez kontuzjowanych napastników - Karima Benzemy i Gonzalo Higuaina.

Reklama

Na początku spotkania serca fanów "Los blancos" zadrżały. Najlepszy strzelec zespołu Cristiano Ronaldo został uderzony łokciem w głowę przez Davida Navarro. Z rozciętego łuku brwiowego Portugalczyka polała się krew. Ronaldo przez kilka minut przebywał poza boiskiem opatrywany przez lekarzy. Kiedy jednak wrócił pokazał klasę. W 21. minucie zademonstrował, jak należy zdobywać gole na tak grząskiej murawie. Po dośrodkowaniu stojący blisko bramki rywali Portugalczyk nie pozwolił piłce spaść na murawę i kopnął mocno z powietrza pod poprzeczkę.

Mourinho postanowił nie ryzykować i w drugiej połowie Ronaldo już na boisku się nie pojawił. Na razie nie wiadomo, czy uraz wykluczy portugalskiego snajpera z gry.

Gola na 1-1 strzelił w 62. minucie Angel, który wykorzystał błąd Pepe. Chwilę później "Królewscy" mieli znakomitą szansę, ale Xabi Alonso zmarnował rzut karny. Real jednak walczył do końca o zwycięstwo i w 84. minucie dopiął swego. Po dośrodkowaniu Xabiego Alonso gola strzałem głową zdobył Alvaro Morata. To pierwsze trafienie w hiszpańskiej ekstraklasie 20-letniego piłkarza, który na boisko wszedł zaledwie... minutę wcześniej.

"Zasłużyliśmy na zwycięstwo, ale Levante zawiesiło nam poprzeczkę bardzo wysoko, tak jak zawsze" - powiedział Mourinho po spotkaniu.

"Oba zespoły musiały dostosować się do gry w trudnych warunkach, ale gra w deszczu jest częścią futbolu. Musieliśmy dać z siebie wszystko, żeby wygrać" - dodał.



Mourinho oczywiście pochwalił strzelca zwycięskiego gola dla Realu, ale podkreślił, że Morata musi twardo stąpać po ziemi. "Angel Di Maria i Jose Calejjon zaprezentowali się świetnie. Morata pokazał się z dobrej strony, ale ważne jest to, żeby w dalszym ciągu rozwijał się nie tylko jako piłkarz, ale także człowiek" - zaznaczył Mourinho.

Real po zwycięstwie nad Levante zajmuje 3. miejsce w tabeli. "Królewscy" mają pięć punktów straty do wicelidera Atletico Madryt i osiem do prowadzącej Barcelony.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje