Reklama

Reklama

Messi z Lewandowskim w jednej drużynie? Sensacyjne wieści z Hiszpanii

Choć trudno sobie wyobrazić taki scenariusz, to napływające informacje przygotowują kibiców na sensacyjny scenariusz. Już wkrótce Robert Lewandowski i Leo Messi mogą przybijać sobie piątki w jednej drużynie i być postrachem wszystkich ekip świata. O obranym przez "Lewego" kierunku od wielu tygodni jest głośno, a teraz okazuje się, że również Messi wykonał ważny krok ku powrotowi do FC Barcelona.

O misji Lewandowskiego, pilotowanej przez agenta piłkarza, Piniego Zahaviego, wiadomo niemal wszystko, bo każdy dzień przynosi nowe wiadomości.
Wkrótce spodziewana jest czwarta oferta Barcelony za Polaka, która być może dopiero zmiękczy władze Bayernu. Na razie rozbieżności finansowe nie pozwalają sfinalizować transakcji.

Zaskakujące wieści ws. "Lewego". Takiego zagrania agenta jeszcze nie było!

Reklama

Messi chce do Barcelony. W "domu" spotka się z Lewandowskim?

Równolegle rozstrzyga się przyszłość Leo Messiego, który po transferze do PSG już nie jest tym magiem futbolu, którym był wcześniej. Być może to już prawa wieku i oznaka piłkarskiego zestarzenia się 35-latka, a być może powrót do "domu", czyli stolicy Katalonii, uwolniłby wszystkie pokłady bajecznych umiejętności Argentyńczyka.

Czas jednego z najlepszych piłkarzy świata w historii w Paryżu dobiega końca, bo ani sam piłkarz nie czuje się dobrze we Francji, ani klub będący we władaniu Qatar Sports Investments nie zakochał się w Leo. Z PSG wprost płyną wieści, że Messi i Neymar mają pożegnać się z drużyną, w której najjaśniejszą gwiazdą ma pozostać reprezentant Francji Kylian Mbappe.

Prawdziwą "bombę" przyniósł do programu "Chiringuito de Jugones" Eduardo Inda. Dyrektor w Okdiario ujawnił ekskluzywną informację, według której możliwy jest powrót Messiego na Camp Nou.

Co więcej, gwiazdor już miał w tej sprawie skontaktować się ze swoim przyjacielem z drużyny, a obecnie trenerem "Dumy Katalonii" Xavim. Ze strony Messiego padło pytanie o jakąkolwiek możliwość powrotu. Xavi miał być zachwycony taką perspektywą, po czym przekazał Messiemu, że podejmie temat z prezydentem klubu Joanem Laportą i to boss zadzwoni do niego. Jednak, póki co, Laporta nie zatelefonował do Argentyńczyka.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL