Reklama

Reklama

  • 1 .Real Madryt (10 pkt.)
  • 2 .Real Betis Balompié (9 pkt.)
  • 3 .Real Sociedad San Sebastián (8 pkt.)
  • 4 .Villarreal CF (8 pkt.)
  • 5 .FC Barcelona (7 pkt.)
  • 6 .Sevilla FC (7 pkt.)
  • 7 .Getafe CF (7 pkt.)
  • 8 .Valencia CF (7 pkt.)

Messi wskazuje, kto powinien otrzymać "Złotą Piłkę"

Lionel Messi, który w niedzielnym meczu z Betisem Sewilla pobił rekord legendarnego Gerda Muellera, jest murowanym faworytem do zdobycia w tym roku Złotej Piłki FIFA. Tymczasem snajper Barcelony uważa, że to nie on powinien otrzymać prestiżowe wyróżnienie.

Messi w pojedynku z Betisem na Estadio Benito Villamarin strzelił dwa gole i w tym roku ma ich na koncie już 86 czyli o jedno więcej od rekordowego wyczynu Gerda Muellera z 1972 roku. Mimo to Argentyńczyk uważa, że Złota Piłka FIFA 2012 powinna trafić do rąk jego klubowego kolegi Andresa Iniesty za ogromny wkład w sukcesy "Blaugrany" i reprezentacji Hiszpanii.

"Nie miałbym nic przeciwko temu, żeby to trofeum zdobył Andres Iniesta. On zasłużył na to ze względu na pracę, jaką wykonuje dla drużyny" - tłumaczył Messi.

Barcelona pokonała Betis 2-1, ale zwycięstwo przyszło jej z dużym trudem. Zwłaszcza w drugiej połowie gospodarze zaprezentowali się z bardzo dobrej strony i niewiele brakowało, a urwaliby przynajmniej jeden punkt liderowi Primera Division. Oczywiście duży wkład w zwycięstwo Barcy miał Messi, który uważa, że wygrana nad Betisem jest ważniejsza niż pobicie przez niego rekordu Muellera.

"Tak jak to często mówiłem, poprawienie wyczynu Muellera jest miłe, ale najważniejsze, że utrzymaliśmy przewagę nad naszymi rywalami w lidze. To był dla nas ciężki mecz, a Betis udowodnił, że nie przez przypadek zajmuje wysokie miejsce w tabeli" - podkreślił Messi.

Do końca roku Barcelonie pozostały do rozegrania jeszcze trzy spotkania - dwa w La Liga i jedno w Pucharze Króla. Messi będzie więc miał okazję do wyśrubowania rekordu.

"Postaram się strzelić jeszcze kilka goli, żeby rekord stał się trudniejszy do złamania przez innych zawodników. Mówiąc poważnie, chcę po prostu kontynuować moją strzelecką dyspozycję. Jestem szczęśliwy, że mogę grać zwłaszcza, że kilka dni temu obawiałem się o swój stan zdrowia (Messi w meczu Ligi Mistrzów z Benficą Lizbona doznał niegroźnej kontuzji - przyp. red). Posiadanie tak wspaniałego rekordu sprawia mi dużą satysfakcję" - podkreślił Argentyńczyk.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje