Reklama

Reklama

  • 1 .Real Madryt (36 pkt.)
  • 2 .Atletico Madryt (29 pkt.)
  • 3 .Real Sociedad San Sebastián (29 pkt.)
  • 4 .Sevilla FC (28 pkt.)
  • 5 .Real Betis Balompié (27 pkt.)
  • 6 .Rayo Vallecano (24 pkt.)
  • 7 .FC Barcelona (23 pkt.)
  • 8 .Athletic Bilbao (20 pkt.)

Manchester City podał cenę za Sterlinga. Czy FC Barcelona się skusi?

FC Barcelona będzie chciała już niebawem wzmocnić swoją ofensywę i jednym z najpoważniejszych kandydatów do transferu do Katalonii jest Raheem Sterling. Manchester City - jak informuje "Marca" - wycenił już dokładnie swojego zawodnika i nie ma zamiaru stosować w tym przypadku żadnych promocji.

FC Barcelona pomimo tego, że jeszcze nie zażegnała swoich problemów finansowych, będzie chciała dokonać - być może już najbliższej zimy - dużego transferu, który miałby zdecydowanie wzmocnić linię ataku klubu z Camp Nou. Hiszpańskie media są zgodne co do tego, że jednym z głównych celów "Barcy" na rynku jest Anglik Raheem Sterling.

Raheem Sterling jest niezadowolony ze swojej sytuacji

Piłkarz ten ostatnio nie ma zbyt dobrej passy w swoim obecnym zespole, Manchesterze City. Wszystko wskazuje na to, że zaczęło brakować chemii we współpracy 26-latka ze szkoleniowcem "The Citizens", Pepem Guardiolą, który zdaje się stopniowo stawiać coraz mniej na Sterlinga.

Choć wciąż zdarzają się mecze, w których Raheem Sterling spędza na murawie 90 minut, to spotkania te są przeplatane starciami, w których gracz pełni zaledwie rolę rezerwowego. Sam też nie daje w obecnym sezonie przesadnych oznak wysokiej formy - jak dotychczas strzelił zaledwie jedną bramkę i zanotował jedną asystę (która padła w mniej znaczącym meczu Pucharu Ligi Angielskiej).

Cała ta sytuacja ma sprawiać, że Sterling czuje rosnącą frustrację. Piłkarz ostatnio zaznaczył w wywiadzie z dziennikiem "The Guardian", że z chęcią opuściłby Premier League i spróbował nowych wyzwań. W tym miejscu na scenę wkracza FC Barcelona.

Reklama

Sebastian Staszewski, Radosław Majewski i Sławomir Peszko o polskiej Ekstraklasie - Oglądaj teraz!

FC Barcelona szuka wzmocnień w ataku

Katalończycy z miłą chęcią przywitaliby piłkarza w swoich szeregach, bo choć na papierze ich atak nie jest źle obsadzony, to rzeczywistość weryfikuje potencjalną siłę ofensywną "Blaugrany". Braithwaite i de Jong zdają się wyraźnie odstawać poziomem od reszty, a ten pierwszy do tego złapał niedawno poważną kontuzję kolana.

Demir to wciąż melodia przyszłości - to gracz bez wątpienia uzdolniony, ale wciąż niedoświadczony. Aguero dopiero co powrócił po leczeniu urazu, ale forma niemłodego już "Kuna" jest wielką niewiadomą. Z kolei Dembele jest nie tylko od dawna poza grą ze względów zdrowotnych, ale do tego przyzwyczaił już wszystkich w Barcelonie do tego, że niemal nieustannie łapie kolejne kontuzje.

Tym samym Sterling mógłby naprawdę przydać się Barcelonie - pytanie jednak, czy klub zechce wydać pieniądze, których żąda Manchester City. Jak twierdzi "Marca" angielska drużyna wyceniła swojego zawodnika na 80 mln euro, co z pewnością należy uznać za niemałą kwotę.

Raheem Sterling ma kontrakt ważny do 2023 roku

Nie wydaje się też, by "The Citizens" chcieli iść na jakiekolwiek ustępstwa. Co prawda z Manchesteru do Barcelony trafili ostatnio dwaj gracze - wspominany już Aguero oraz Eric Garcia - ale w obu przypadkach doszło do przejęcia piłkarzy na zasadzie wolnego transferu.

Ten nie wchodzi w grę w przypadku Sterlinga, bowiem jego kontrakt z "Obywatelami" wygasa w czerwcu 2023 roku. 26-latek jednak na ten moment w ogóle nie ma ochoty na wypełnienie umowy do końca, więc być może już zimą, lub najdalej latem "Blaugrana" zaprezentuje go jako nowy nabytek.

PaCze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL