Reklama

Reklama

  • 1 .FC Barcelona (58 pkt.)
  • 2 .Real Madryt (56 pkt.)
  • 3 .Sevilla FC (47 pkt.)
  • 4 .Real Sociedad San Sebastián (46 pkt.)
  • 5 .Getafe CF (46 pkt.)
  • 6 .Atletico Madryt (45 pkt.)
  • 7 .Valencia CF (42 pkt.)
  • 8 .Villarreal CF (38 pkt.)

Malaga - Barcelona 2-0. Luis Enrique: Nie sądzę, aby ligę rozstrzygnęło "El Clasico"

- Jeśli przegramy z Realem Sociedad, nawet zwycięstwo w "El Clasico" nam nie pomoże. Trzeba zdobywać wszystkie punkty - powiedział, po przegranym 0-2 (0-1) meczu z Malagą, trener Barcelony Luis Enrique.

Primera Division - sprawdź terminarz, wyniki oraz tabelę!

Reklama

Szkoleniowiec Katalończyków ocenił, że jego zespół był lepszy od rywala. - Myślę, że zagraliśmy dobry mecz. Nie mam nic do zarzucenia moim zawodnikom. Pierwsza połowa była bardzo trudna, bo graliśmy z cofniętą i waleczną drużyną, która przy pierwszej okazji strzeliła nam gola, wykorzystując nasz błąd przy próbie zastawienia pułapki ofsajdowej - ocenił Asturyjczyk.

Luis Enrique dodał, że w drugiej części jego zespół był lepszy nawet po czerwonej kartce dla Neymara. - Mistrzostwo się oddala, bo zostało coraz mniej meczów, ale musimy walczyć - dorzucił w rozmowie z reporterem hiszpańskiej telewizji Movistar.

Trener Barcelony odniósł się również do wykluczenia Neymara. - Myślę, że interpretacja sędziego jest dość wyjątkowa. Musimy bardzo uważać w niektórych meczach, ponieważ były brzydkie wejścia od tyłu, które moim zdaniem zasługiwały na kartkę. Pokazuje się kartki za wiązanie butów... Jeśli jest się skrupulatnym, to trzeba być w tym konsekwentnym - podsumował.

Asturyjczyk stwierdził, że jego zdaniem "El Clasico" nie zadecyduje o tytule mistrzowskim. - Jeśli przegramy z Realem Sociedad, nawet zwycięstwo w "El Clasico" nam nie pomoże. Trzeba zdobywać wszystkie punkty, a my dzisiaj mieliśmy bardzo dobrą okazję - zakończył.

W lepszym nastroju był szkoleniowiec Malagi - "Michel". - Jestem bardzo zadowolony, bo moi podopieczni pokazali, jak dobrze potrafią grać - powiedział. Trener Andaluzyjczyków dodał również, że bardziej podobała mu się druga połowa, w której jego zespół był "bardziej poukładany". - Real nie potrzebuje naszej pomocy, bo i tak będzie mistrzem. Mimo to, z pewnością dzisiaj się do tego przysłużyliśmy - zakończył 54-latek, który jest byłym piłkarzem i trenerem rezerw "Królewskich".

W sobotę, Real zremisował z Atletico (1-1), ale Barcelona przegrała (0-2) z Malagą i na siedem meczów przed końcem sezonu "Królewscy" mają trzy punkty przewagi nad największym rywalem. Dodatkowo ekipa Zinedine'a Zidane'a ma do rozegrania zaległe spotkanie z Celtą Vigo.

Dowiedz się więcej na temat: Luis Enrique | Real Madryt | FC Barcelona | Malaga CF

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje